12:53

Upał

Afrykańskie upały nas nawiedziły. Na szczęście nic nie muszę.Rano tylko podlałam to co było suche,  pozbierałam papierówki i szybko do chłodnego domu .

I żeby mi było jeszcze cieplej :) włączyłam piekarnik i upiekłam ciasto. 

12 komentarzy:

  1. Ależ mnie rozbawiłaś, a ciasto wygląda obłędnie. :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Wygląda baaardzo smakowicie. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię piec,jeść nie muszę ...no może kawałek.

      Usuń
  3. Papierówki, niezrównany smak dzieciństwa. :)
    Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku wyjątkowo obrodziła ale małe są.Pewnie za dużo .Jabłonka chciała sie przewrócić pod wpływem ciężaru.I masz rację ,to smak dzieciństwa

      Usuń
  4. U nas też upały na przemian z burzami:)))ciasto wygląda smakowicie:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, u nas tylko upały.Wczoraj "coś" się zanosiło i nic.Czekam jednak na deszcze nie burze których się boję i nie lubię

      Usuń
  5. U nas w tym roku też jest dużo jabłek . Ciasto jabłecznik zawsze najlepsze. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Słabo znoszę upały a tu jednak muszę rano wychodzić, trudniej z powrotem bo ok.14-tej.Jakoś jednak daję radę. Papierówki mniam...pozdrawiam Olu...

    OdpowiedzUsuń
  7. No nieżle :D Ciasto wygląda pysznie, więc mimo upałów chętnie się poczęstuję!

    OdpowiedzUsuń
  8. Chłodny dom i takie ciasto - duet idealny! <3

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Dom pod jesionem , Blogger