18:01

Poprawiacze...nie tylko urody

Moje ostatnie zakupy...nie do upiększania ogrodu ale swojej twarzy. Czy nie upiększają ? nie wie ale sprawiają mi dużo przyjemności.

Ostatnio modne są kosmetyki azjatyckie,postanowiłam zobaczyć czy warto.

Podkład SKIN79 w kompakcie, Hot Pink Collektion,Sun Protect BB Pact SPF 30
Co mogę powiedzieć....jestem zachwycona..Dobre krycie, matowe wykończenie.Jest bardzo drobno zmielony ,otula jak aksamit i nie robi na twarzy maski tylko ładnie się wtapia.Gąbeczka oddzielona jest od produktu przegródką.
Używam go również w ciągu dnia do poprawek.
Kolor opakowania różowy, ale u nich wszystko jest takie cukierkowe,kolorowe.


Kolejny produkt to
MISSHA M Magic Cushion SPF 50+
Jest to kasetka wypełniona podkładem.Ja wybrałam dla siebie i córki nr 23 a wnuczce nr 21.
Aplikacja szybka, higieniczna.Jak użyłam pierwszy raz to byłam przez chwilę zawiedziona bo nie o taki efekt mi chodziło.Ale po chwili podkład wtopił się w skórę.

Opis ze strony dyspozytora
 Idealne krycie.
Mikro pigment zawarty w Magic Cushion zapewnia idealne krycie bez efektu maski. Bądź gotowa do wyjścia za sprawą jednego muśnięcia.
■ Długotrwały efekt.
Puder z krzemionki absorbuje pot i sebum sprawiając, że makijaż pozostaje na twarzy przez cały dzień.
 Bez grudek.
Puder z boru zapewnia równomierną aplikację.
 Nawilżenie i uczucie świeżości przez cały dzień.
Woda bambusowa oraz ekstrakt z baobabu nawilżają skórę, a zawarty w kosmetyku oczar łagodzi podrażnienia.

I wszystko to mogę potwierdzić.

To tyle z kolorowych azjatyckich.Czy  kupię kolejne ? Tak.....

Ale żeby nie było ,że wspieram tylko zagraniczne....

Dr.Irena Eris  - seria ProVoke.....przechodząc koło szafy w Rossmanie  nabierałam coraz większej chęci na zakup pudru sypkiego.Mój wybór padł na
Wybrałam puder transparentny, niewidoczny na twarzy .Do wyboru był jeszcze opalizujący ale myślę ,że moim zmarszczkom nie spodobało by się takie świecenie.Ten ładnie wtapia się twarz,matowi ją i zapewnia ładne wykończenie. Nakładam puszkiem.
W tej serii jest jeszcze kilka "perełek" na które mam ochotę.Ten w Rossmanie kosztuje 85 zł ale w Douglasie jest na niego promocja z której skorzystałam.

Na zakończenie mój ideał od dawna- 
Cliniqe Redness Solution- puder w kompakcie.Używam go głównie latem.Upał,słońce i wyjście do miasta to pewniak -czerwona twarz. Jaki był szok gdy okazało się ,że moja twarz wygląda normalnie pomimo upału..

To tyle z nowości w mojej kosmetyczce.
Tytuł posta poprawiacze...nie tylko urody, poprawiacze równie samopoczucia ,ze w końcu robię coś dla siebie a nie zapamiętuję się w sprawach domowo-ogrodowych. I dobrze mi z tym

6 komentarzy:

  1. Ostatnio często korzystam z kosmetyków Dr Ireny i jestem zadowolona, chociaż cena bije po kieszeni. A te chińskie cudeńka zachęcająco wyglądają.
    Bardzo mi się podoba szata graficzna Twojego bloga.
    Serdeczności.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, Dr.Irena Eris ma spore ceny,kolorówka też nie tania.. Chociaż kremy Dr.Eris mi nie pasowały..Kolorówka jest Koreańska.

      Usuń
  2. Takie "poprawiacze" poprawiają nie tylko urodę dla też samopoczucie /ja tak mam/.
    Puder Dr.Irena Eris mnie zaciekawił, może się skuszę choć w lecie używam tylko podkładu. Pozdrawiam Olu, miłej niedzieli...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, dopiero teraz odpisuję
      Ten puder jest jak "woal" na twarzy ale tylko przez chwilę.Fajny

      Usuń
  3. Ten puder Clinique ma żółty kolor prawda? Czytałąm, że są idelane do cery naczynkowej. Muszę się za nim rozejrzeć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to ten żółty.Ma za zadanie "ukrywać" zaczerwienienia.Warto

      Usuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger