14:38

Pielęgnacja po japońsku z lekkimi modyfikacjami

Ostatnio bardzo popularne są kosmetyki azjatyckie. I specjalny rytuał który towarzyszy pielęgnacji. Na szczęście do wypróbowania nie trzeba zamawiać wystarczy iść do Rossmana i zapoznać się z marką Hada Laba Tokyo.
Nie będę rozwodzić się  nad wyższością kosmetyków Hada Labo a Hada Laba Tokyo. Skrupulatni dopatrzyli się różnic . Dla mnie ważne czy działa...a działa. Stosuję już ponad miesiąc a wyznacznikiem tego jak działa była dzisiaj znajoma,  w moim wieku. Dawno się nie widziałyśmy i ....jej reakcja krótko mówiąc zadowoliła mnie ....bardzo.

Moja cera po ubiegłym lecie była w fatalnym stanie. Wystawiałam swoją dojrzałą twarz na słońce bez ograniczeń, bez zabezpieczeń.Bywałam w ogrodzie w najgorszym momencie-w południe
Moja pielęgnacja to było zmycie olejkiem albo płynem micelarnym i nałożenie kremu. Filtry...kto by się nimi przejmował.Toniki, jak przyszła era płynów micelarnych to o nich zapomniałam. Całą zimę testowałam nowe  kremy BANDI, Dermika  i nie do końca byłam z nich zadowolona.W szafce stoją niedokończone słoiki.

Wiosna była długa  więc trochę poczytałam,poszperałam i wiedziałam co robię żle. Zaczęłam oglądać wideo-blogi pań zbliżonych wiekiem do mojego. Trafiłam na kosmetyki azjatyckie i zachwyty nad nimi.  I jak na zawołanie pokazały się w Rossmanie kosmetyki. Hada Labo Tokyo. Nie było reklamy, stały wysoko i nawet przez myśl mi nie przeszło żeby sięgnąć po nie. Aż trafiłam na jakimś blogu wzmiankę o nich.
O rytuałach słyszałam już od dawna.Ale niedokładnie się wczytywałam. Jedynie mycie twarzy olejkiem zostało mi z dawnych czasów.

Kupiłam sobie całą serię
Krem nawilżający, krem na noc i maska.
Maseczka ma galaretowatą postać.Po nabraniu wraca do swojego kształtu...
Żel z Hada Labo Tokyo i olejek z SVR - duet  idealny
Od lewej tak jak nakładam-lotion, serum, krem z filtrami, krem pod oczy.
Jest też serum pod oczy z nowej serii Norel  Re-Generation GF
 Za jakość zdjęć..przepraszam
Etap pierwszy
 Kremowy żel oczyszczający - to pierwszy krok.
Wystarcza odrobina na wilgotną twarz .W kontakcie z wodą mienia się w piankę.Po wmasowaniu spłukuję wodą. Umyta skóra jak to niektórzy opisują "skrzypi"

Etap drugi
Ja go trochę zmodyfikowałam ponieważ tonizuję skórę tonikiem nawilżającym,ziołowym z lukrecją z firmy Fitomed  żeby przywrócić PH skóry , wodę mam miękką ale skoro działa więc czemu pomijać. Skóry nie pocieram wacikiem tylko wciskam nasączony tonik w skórę
I jak skóra jeszcze jest wilgotna a po  toniku to nakładam na nią to co jest najlepszego w całej serii -Lotion. Jest to silny nawilżacz. Biorę jedną pompkę na dłoń i wciskam [nie rozcieram] w twarz.szyję do momentu aż czuje lepkość..Jak czuję,że jeszcze nie jestem nawilżona to dokładam kolejną pompkę.

Etap trzeci
Teraz muszę zamknąć wilgoć w skórze i nakładam Koncentrat-wodne serum.I też go "wciskam"  w skórę . Na to nakładam serum z wit.C [czyli kolejna moja  modyfikacja]

Etap czwarty - krem pod oczy i wokół ust.
Dodatkowo wprowadzam serum pod oczy firmy Norel

Etap piąty
rano - krem nawilżający [ czerwona seria i potem na to krem z filtrem.

wieczorem- krem dedykowany skórze dojrzałej [czerwona seria]

Pielęgnacja wieczorna podobna do rannej ale,...

dodatkowo na noc nakładam naprzemiennie co kilka dni  tonik żelowy z kwasem migdałowym firmy Norel i lotion firmy Christian Breton. Mają one delikatnie złuszczać martwy naskórek. Na razie nie widzę żeby żle  działały i podrażniały skórę.
Wieczorem zmywam twarz olejkiem SVR - idealnie zmywa makijaż , nie podrażnia oczu. Naprzemiennie  z olejem kokosowym jednak ze wskazaniem na SVR. .Domywam  jeszcze twarz płynem micelarnym ,tonizuję .

Co mi ta zabawa dała.
Nawilżoną ,gładką skórę. Duża  w tym  zasługa dokładnego ,etapowego zmywania twarzy. Bo sam płyn micelarny tego nie załatwi ani rano ani wieczorem.
Pewnie też zasługa tych wszystkich nawilżaczy- one zatrzymują wilgoć w skórze
Mam wrażenie, że moje zmarszczki lekko się wypełniły ,no i ten komfort nawilżonej twarzy
No i chyba fakt, że nie wychodzę na zewnątrz bez filtrów. Bagatelizowałam ten temat i straty w skórze trudno odrobić

Czy jestem zadowolona z tej serii ?

Kremy jak kremy  - można je zastąpić innymi , ważne żeby miały filtry,żeby miedzy innymi nawilżały.Znalazłam już takie w Norel

Natomiast żel do mycia, lotion tzw.super hydrator zagości na dłużej. Lotion w Japonii jest sprzedawany co 2 sekundy [podobno] . Dodam,że można go stosować w ciągu dnia nawet na makijaż. Sprawdzone,działa
Serum wodne- również warte uwagi

O całej serii można poczytać na stronie

http://www.dax.com.pl/new/pl/home/?skipIntro

Mam nadzieję,że nie zanudziłam ale od czasu do czasu warto spojrzeć na siebie z innej perspektywy.Nie tylko ogrodowej i domowej :)

7 komentarzy:

  1. Jestem pod wrażeniem, poważnie się zastanawiam nad zmianą kosmetyków. Poza tym naprawdę warto w siebie zainwestować. Cieplutko pozdrawiam.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, za długo czekałam i teraz ciężko odrobić

      Usuń
  2. Bardzo ciekawi mnie ta nowa seria, muszę jednak poczekać bo mam jeszcze trochę w zapasie :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorotka, jestem niecierpliwa ,muszę zaraz otworzyć pomimo,że jeszcze inne są w połowie

      Usuń
  3. Ja mam wciąż problemy z cerą ale może warto wypróbować nową kolekcję:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Imponuje mi ta dokładna, staranna pielegnacja. Ale malo kto może pozwolić sobie na mydło, wodę i krem nawilżający, żeby dobrze wyglądać. Jak zadbamy o skórę tak nam się odwdzięczy. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger