18:50

Mrówki

Dzisiaj w końcu zmobilizowałam się  poszłam do ogrodu powalczyć z chwastami ,które wbrew logice mają się dobrze, poobcinać [w końcu] uschnięte mumie kwiatów piwonii i zacząć ciąć róże.Do południa byłam w kaloszach więc biedy nie było.Po południu wyszłam w klapkach żeby dokończyć piwonie i ...gdzie bym nie stanęła to napadały na mnie mrówki.Z daleka musiałam śmiesznie wyglądać- taka podskakująca starsza pani .Gorzej było z bliska bo delikatnymi inwektywami je obrzucałam.
I tak się zastanawiam...dawniej kładło się na trawę żeby popatrzeć na obłoki i ptaki albo rozkładało się koc i leżało.Nie wyobrażam sobie tego teraz.
Czy mrówki zawładną światem ? bo moim ogrodem na pewno. I mogę powiedzieć- nienawidzę to małe gryzące paskudztwo. Nie chcę traktować ogrodu chemią ale to ja w ogrodzie rządzę a nie oni. Musze poczytać co można bardziej ekologicznie zrobić
Uffff, ulżyło mi
Zapraszam na mały spacer.Zaczniemy od tarasu i małej kawy

























11 komentarzy:

  1. Cudnie ten Twój ogród kwitnie:))kawusia w takim otoczeniu musi smakować:)))mrówki to problem ogrodu ale czasem wejdą do domu,,,,ohydztwo((((Pozdrawiam serdecznie:)))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z domu już ich pogoniłam.Czasami jakieś z kwiatami przyniosę.Paskudztwa

      Usuń
  2. Kawka wypita...ogród zwiedzony...a mrówki, no cóż, trzeba z nimi walczyć, powiem Ci, że też nie lubię. Róże zawsze mnie zachwycają...serdecznie pozdrawiam Olu...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale cudowności. Nie wiem na co się gapić. Tyle pięknych róż, ale inne kwiaty też wspaniale kwitną. Te żółte drobne kwiatki w dzbanie widziałam w programie "Maja w ogrodzie". Bardzo bym chciała je mieć. Czy można gdzieś zdobyć nasiona? Co do mrówek, to dawno skapitulowałam i kupuję proszek Bross. Pozdrowionka ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te żółte kwiaty to przywrotnik , wyjątkowo obficie w tym roku kwitnie.Pewnie to zasługa mokrej wiosny bo pewnie nie mojej.Chociaż nie...dobrze je wiosna oczyściłam ze starych pędów.Polecam

      Usuń
  4. Olu, w ogrodzie nasz jak zawsze przepięknie, a mrówki były zawsze, pamiętasz Telimenę?
    Przecudnej urody są Twoje naczyniak pierwszych zdjęciach.
    Serdeczności.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Były ale mam wrażenie,że nie tak dużo.Ich miejscem był raczej las a nie "mój" ogród
      Udało mi się kiedyś wyszperać kilka sztuk z kolekcji Mason's.

      Usuń
  5. Uwielbiam takie klimaty i kwiaty z dawnych lat. Piękny ogród.

    OdpowiedzUsuń
  6. Olu, jak zawsze na pierwszym planie cudna porcelana i to w takim romantycznym otoczeniu - ogród zachwyca wielkością i różnorodność kwiatów - moje mrówki ostrzegam, że będę za tydzień sypać różowy cukier jak nie chcą posłuchać i się wyprowadzić to trudno! - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger