20:33

Niedziela

Nie chciało mi się dzisiaj piec ciasta bo ...rozpoczynam kolejną turę dietkowania.
Ale niedziela bez słodkiego jakaś taka niepełna jet. W mojej rozpisce dietowej mam dwie przekąski więc postanowiłam dzisiaj wyjątkowo na słodko.Byliśmy w mieście i kupiłam ciasto z galaretką i sernik. Niewielkie porcje ale zaspokoiły potrzebę ....tradycji niedzielnej
Te róże w tle to The Fairy
Róża wielkokwiatowa , bardzo pachnąca już przekwita

 wykorzystałam ją do zrobienia wody do picia. Muszę dziennie wypić 2 ltr płynu i z przyjemnością piłam różaną. Miała smak konfitury różanej

Przymierzam się do oklejania bombek. Na razie gromadzę koronki ,gipiury. Dostałam od koleżanki worek resztek z jej zakładu szycia firan. I całe popołudnie wycinałam. Klej mam potrzebuję najważniejszego - bombek.
Ciekawa jestem co mi z tego wyjdzie  :) czy coś wyjdzie

6 komentarzy:

  1. U mnie dieta od jutra, także ciężkie czasy nadchodzą:) Piękne te róże, przypominają mi dzieciństwo...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Emilio ja już tak od czerwca z krótką przerwą.Jeszcze trochę do celu mam
      Cieszę się,że mogłam przywołać wspomnienie

      Usuń
  2. Wodą z różą mnie zaciekawiłaś. Ja stanowczo za mało piję bo ok.1 litra.
    Ciasta staram się unikać, też mało piekę. Pozdrawiam i miłego dnia życzę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, szkoda było płatków.Za mało do utarcia a w sam raz do dzbanka.Trzeba pić tak wszyscy mówią

      Usuń
  3. To prawda, niedziela bez ciast to jakby nie niedziela.Miłych dni życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , tylko takie kupne to nie to co własne :( namiastka

      Usuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger