22:53

Pielęgnacja stóp i dłoni-

Wyzwanie Trused Cosmetics - pielęgnacja stóp i dłoni.

Zarówno dłonie jak i stopy są moją "pietą achillesową" za sprawą nadmiernie wysuszonej skóry.
Dłonie- zawsze i wszędzie muszę mieć krem do rąk. A o dobry trudno.Prawie wszystkie jakie miałam działały krótko. Ważne są też mydła, używam tych w płynie a one niestety bardzo wysuszają chociaż ostatnio trafiłam na 2 które o ile jeszcze gdzieś dostanę to kupię
I tak moje mydła-
Róża,echinacea,geranium - aksamitny żel , mam wrażenie jakbym kremowała dłonie,   niestety zapach nieciekawy .Ale jest bardzo dobry .Po umyciu skóra nie jest sucha,  nie muszę po wytarciu szybko szukać kremu

 Kolejny- tu z kolei jest piękny zapach który długo utrzymuje się na dłoniach. Mycie nim to przyjemność

Z wielu mydeł w płynie jakie miałam te dwa zasługują na miano "prawie idealnego".

Kremy do rąk - te muszą być w torbie, kosmetyczce, łazience,przy łóżku w sypialni.Nie lubię od dziecka suchych dłoni, szelestu suchych dłoni,  dotyku czegoś bardzo suchego  brrrrr
Szukam idealnych i nie działają już na mnie reklamy i napisy obiecujące cuda. Dlatego z uwagą czytam wpisy na blogach bo one są dla mnie wskazówką
Pokażę kilka swoich
Torebkowy - nie jest zły, robi co do niego należy.


Kosmetyczkowy - torebki często zmieniam a ten jest zawsze ze mną gdy zapomnę przełożyć ten powyższy
Malutki,poręczny ,pachnie delikatnie różą, delikatnie nawilża.
Kuchenny- z pompką, poręczny.I też długo moje dłonie czuja ulgę po nakremowaniu


No i mój "hit" , kolejna tubka.Chyba najlepszy jaki kiedykolwiek miałam.Nawilża na długo,pachnie.Idealny
Teraz te na NIE
 Ziaja - niestety nie mogę skończyć tubki.

O tym już pisałam - skuszona szatą graficzną i zapowiedziami kupiłam i też nie mogę skończyć.


Z zabiegów pielęgnujących to Piling parafinowy Ziaji o którym już pisałam
oraz żel do skórek Sally Hansen - używany raz w tygodniu dobrze sobie radzi z moimi  skórkami

Stopy- tu też szukam odpowiednich kremów które poradziły by sobie z suchymi piętami.
Szukałam kremów z wysokim mocznikiem bo tylko on łagodził suchość. W stronę  zwykłych kremów do stóp już od dawna nie patrzę bo u mnie nie działają.
Krem do stóp jest u mnie równie ważny jak ten do rąk
I tak
Green Pharmacy- jak widać nie skończony i chyba już nie skończę
 Lirene z wysokim mocznikem- dobry ale nie mogłam  znieść zapachu na dłoniach  .Chociaż z wszystkich jakie miałam on jest najlepszy
Pilnik elektryczny - zdesperowana kupiłam i używałam zamiast innych ścierających.I to zdawało egzamin. Taki gadżecik , często używany. Ma dwie rolki diamentowe grubszą i drobniejszą.Taka tańsza wersja Scholla

No i na koniec - powyższe kremy  mogę wyrzucić albo schować bo znalazłam to
Dla mnie HIT.
Pierwszy raz użyłam w pod koniec kwietnia. Przez kilka dni nic się nie działo,pomyślałam kolejny bubel - ale to nie był bubel. Skóra zaczęła mi schodzić całymi płatami ze stóp.Ściągałam ją jak taką żelową maskę z twarzy,  odkrywając miękką, różową  skórkę. Nie pamiętam kiedy miałam tak gładkie i miękkie stopy.Po żadnym kremie, pumeksie nie było takich efektów. Teraz po umyciu smaruję  zwykłym kremem- wykańczałam te do twarzy.W czerwcu szłam do szpitala i postanowiłam zrobić kolejny raz.Już tak mocno nie schodziło ale też stopy  były w lepszym stanie. I od czerwca do dnia dzisiejszego nie robię z nimi nic. Od czasu do czasu potrę pumeksem i nadal smaruję tym co mam pod ręką w łazience albo przy łóżku.
Po prostu HIT


Ufff, długa była ta moja opowieść o pielęgnacji ale też i długie moje są poszukiwania ideału



3 komentarze:

  1. Maska złuszczająca do stóp.Rewelacja
    Katarzyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Maski jeszcze nie miałam a kremy to stosuje różne i do rąk i do stóp...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskę polecam jak już inne środki zawodzą

      Usuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger