09:40

1 Września 2016

Już od dawna nie wysyłam w tym dniu dzieci do szkoły. Teraz robi to moja córka.Nie mogę w tych przyjemnościach uczestniczyć bo mieszka daleko.A dzisiaj jest ważny dzień dla Ady- pierwszy dzień w liceum.Dziewczę wybrało sobie najlepsze liceum w mieście Białystok i najtrudniejszą klasę. Ma tremę ale....poradzi sobie. Młodsze wnuczę do drugiej klasy - pełen tumiwisizm..Podoba mi się jej podejście. Zero stresu a wyniki i tak są dobre
A babcia....babcia zjadła śniadanie na łonie natury w towarzystwie kwiatów , Tobiego i zrobiła obchód włości..Jest pięknie ,tak jak latem nie było.Powietrze rześkie ,niebo czyste ....cudnie








Motyli za sprawą opadających śliwek mam setki.Trudno podejść i zrobić zdjęcie tym bardziej ,że i osom one smakują a nie chcę ryzykować spotkania z ich żądłem


Końcówka lata bujna, lekko zachwaszczona , kwitnąca.....








Ale już pojawiają się jesienne kolory
Pierwsza przebarwia się Teresa Bugnet-
hortensje swoim własnym rytmem zmierzają do jesieni







Życzę wszystkim nauczycielom ,  uczniom i ich rodzicom - udanego roku szkolnego

18 komentarzy:

  1. Ale Ci zazdroszczę ;) też tak chcę a mam jeszcze 5 lat do emerytury :( pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle uwielbiam być w PANI ogrodzie,wciąż podziwiam wspaniałe światło na zdjęciach.Komplet porcelanowy niesamowicie stosowny na śniadanie,a w pobliżu kwiatów kosmosu pasuje idealnie,jest świeżo i słodko.Poranek musiał być śliczny,szczerze zazdroszczę.Pozdrawiam serdecznie-Kętrzynianka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Kętrzynianko, jak zwykle miła i serdeczna. Dziękuję za kolejne piękne oceny.Poranek był i popołudnie też jest piękne
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Bardzo lubie ogladac Twoje wlosci.I to wlasnie przy sniadaniu.Piekny widok a wlasciwie widoki.) Pozdrawiam .)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu, bo my po prostu lubimy te same rzeczy a to przyciąga :)

      Usuń
  4. Początek września był dziś naprawdę piękny. Ślicznie i smacznie u Ciebie!
    serdecznie ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. My też już nie wysyłamy dzieci do szkoły ale jak emerytowani nauczyciele bardzo przeżywamy ten dzień.Piękne pozdrowienia dla Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękny ogród, pięknie nakryty stolik.Lubię oglądać i czytać co słychać w Zielonym Zakątku ,piękny blog.Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wnuczki na pewno sobie świetnie poradzą! A jeść śniadanie w takim otoczeniu mogłabym codziennie!

    Pozdrawiam, Ania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak cudnie w Twoim ogrodzie. Moje wnuczki obie w drugiej klasie, tylko jedna w gimnazjum , a druga w podstawówce.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak u Ciebie pięknie! Jestem zachwycona! i jak cudnie podany posiłek,uczta dla oka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Taki początek roku szkolnego to ja rozumiem. Bez pośpiechu, z kawą i w cudnmy otoczeniu:) U nas wszystko na wariackich papierach. Pozdrawiam serdecznie i życzę wielu takich śniadanek na łonie natury.

    OdpowiedzUsuń
  11. Sniadanie w takich okolicznosciach przyrody-to piekny poczatek dnia:)
    Zycze rowniez Twoim wnuczkom udanego nowego roku szkolnego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Och wpadłabym na poranną kawkę do Ciebie, pięknie tam masz! Ogród tonie w kwiatach, motyle cudne do Ciebie wpadają! Pozdrawiam Dora

    OdpowiedzUsuń
  13. Można się zakochać w tym ogrodzie : ) Jest bujny, różnorodny i pełen zakamarków, tak różny od „angielskich trawniczków” z wygryzioną do ziemi trawą i roślinami posadzonymi według linijki. I zdecydowanie wolę jesień, właśnie za takie nostalgiczne chwile i rześkie poranki. Sama już dawno wyrosłam ze szkolnej ławki i jak na razie, wrzesień kojarzy mi się głównie z pięknym babim latem. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  14. Natalia, i nadal poranki i dnie są piękne :)
    Jo;anta, bardzo się cieszę, to miłe i motywujące/Zapraszam
    Anna,nie zawsze tak jest ale lubię takie chwile dla siebie
    Szara Sowa, zastanawiam się często...czemu tak szybko to się stało :)
    Turkusowa, miło mi musi byc i dla oka i dla ciała.Wtedy jest komplet
    Katarzyna, w tym roku mało było chwil latem,teraz przyroda nadgania
    Home By Dora, sama jestem zaskoczona ich ilością.Ciągną do słodkich śliwek
    Szefrolet Blo- dziękuję,miód na moje serce lejesz.Czasami wydaje mi się,że powinnam inaczej ale ja nie jestem poukładana i u mnie nie mogło być inaczej .Ubolewa mąż który musi te zawijasy i zakola kosić.No cóż....babie lato,mieszkając w mieście nie wiedziałam co to teraz jak wychodzę to wchodzę w nitki

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger