15:18

Niedziela

Po wczorajszym upale potem deszczu ochłodziło się.I przez kilka dni nie będzie mnie to martwiło.Trochę odpoczynku od męczących upałów potrzebne
Rano jak co dzień wyszłam popatrzeć co w ogrodzie ile przez noc podrosły chwasty.....podrosły
Zaczynam od nowa.
Tak widziałam ogród rankiem













Siedzieliśmy wczoraj  na tarasie i mąż stwierdził,że bardzo jesteśmy zarośnięci.Praktycznie z czterech stron ściany zieleni i to co w środku nasadziłam.
I doszło do mnie,że praktycznie to wszystko moimi rękoma zrobione.Wydarta darń pod rabaty,sadzenie, pielenie,czyszczenie.Chyba tylko poza koszeniem wszystko robię sama.Jedynie do naprawdę ciężkich robót wołam syna albo małżonka.
Uświadomiłam sobie jaki  ogrom pracy włożyłam w to jak teraz wygląda.Miejsce gdzie niedawno była sucha trawa,ugór zarasta kalinami,hortensjami, bylinami .
Drugi raz już bym chyba nie podjęła się trudu.
I jeszcze dla gości





4 komentarze:

  1. Czasami tak przyjemnie i miło być...zarośniętymi.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przejmuj się tak tymi chwastami...masz piękny ogród i w domu pięknie, śliczne kwiaty...serdecznie pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  3. Ogród śliczny:)))u nas też na szczęście się ochłodziło:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie zagspodarowałaś ugory, kwiaty po prostu bajeczne, warto było tak ciężko pracować, a chwasty? Czasami pozwólmy im się porządzić.:)))

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger