14:45

I po świętach

Było,minęło obrus dany do prania, naczynia pochowane tylko ozdoby jeszcze stoją i jedzenie w lodówce.
Wczoraj jeszcze piękna pogoda a dzisiaj przekładaniec.Czasem słońce czasem deszcz.Popracowałam trochę w ogrodzie.Zakopałam resztę lilii,byliny kupione w sobotę, liliowce.Do doniczek poszły hosty, róże bo nie mam koncepcji ....i sił żeby to wszystko w jeden dzień.W donicach mogą rosnąć i będę uzupełniać puste miejsca na rabatach.Mam jeszcze sporo doniczek bylin które kupowałam cały marzec.Nudzić się nie będę
Mam też sporo donic z rododendronami i do nich tez muszę rozsądnie podejść żeby nie przesadzać za 2 lata :)
Robię przymiarki


kwitną krokusy i to nie w miejscu w którym je posadziłam

ciemiernik ,
bratki w doniczkach
wczoraj pouzupełniałam wodę w poidełkach.Ptaki już chyba wiedzą, że to dla nich
i jeszcze trochę świątecznie.Jak zwykle za dużo wszystkiego narobiłam chociaż obiecałam sobie,że tym razem będzie rozsądniej.Nie było

Po raz pierwszy piekłam ciasto szpinakowe. Jak leżałam w szpitalu w lutym sąsiadka z łoża boleści narobiła mi smaku.I miała rację.Było inne.Miny co niektórych cenne...bo przecież ja szpinaku nie lubię a w cieście jedli i nie czuli.Samo zdrowie ...no prawie
Ciasta drożdżowe wyrabiałam robotem , tak wyrobionego nigdy nie miałam.Baby były puszyste,lekkie



Pogoda dopisała więc prezenty od zajączka dzieci szukały w ogrodzie
a potem wyjazd nad pobliskie jezioro. Taka tradycja tym bardziej,że pogoda była piękna



I to tak w wielkim skrócie







8 komentarzy:

  1. Święta piękne rodzinne z kochanymi osobami - cudownie , a ogród piękny duży w rozkwicie badzie rewelacyjny.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję,że będzie ładnie ale nigdy nie mówię "na pewno" :)

      Usuń
  2. Piękny stół świąteczny. A wiesz, że ja też ciągle się dziwię, że kwiatki mi kwitną nie tam, gdzie posadziłam. Przebiśniegi, cebulice, szafirki. Żeby jeszcze takie, co się rozsiewają z nasion, ale cebulowe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zakładam ,że to ptaki ,krety,myszki przenoszą albo jakieś ogrodowe skrzaty :)

      Usuń
  3. Święta, święta i po świętach...no tak tylko pozostają wspomnienia i ...pełne lodówki :)Pięknie u Ciebie Aszko.
    W tak dużym ogrodzie jest ogrom pracy, wiem coś o tym. Prace trzeba rozłożyć sukcesywnie w czasie.
    Ciasto szpinakowe piekę często /pokazywałam na blogu/ i posypuję granatem. Jest wtedy kwaskowy a połączenie zieleni i czerwonego granata jest obłędne.
    Pozdrawiam poświątecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam cierpliwości do wystukiwania pestek granatu :) ale dałam jeżyny,też kwaskowe.Dodatkowo przełożyłam bitą śmietaną z galaretką cytrynową
      Cieszę się,że możliwości ...wiele
      Musiałam u Ciebie przegapić przepis.Pozdrawiam

      Usuń
  4. co za stół!!! Wczoraj jak wracałam ze świąt padał śnieg z deszczem a tu proszę u Was czuć wiosnę. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj już wiosny nie ma ...zimno paskudnie

      Usuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger