13:23

W kolorze błękitnym

Kupiłam  kiedyś żeliwną zaporę do drzwi,ładna była ale niosąc do domu upuściłam siatkę.Pękło równo i spawanie żeliwa to podobno trudna sprawa.Może klej porządny by skleił [muszę zajrzeć do Jagodowego Zagajnika].
Szkoda ale może na razie służyć jako ozdoba na tarasie

A na tarasie siadam sobie rankiem jak jeszcze chłodno jest popijam, pojadam ,patrzę




najpierw na Tobisia
potem basenik z resztą wody.Korzystam z niej do podlewania hortensji
i takie mam widoki siedząc pod jabłonką



a nad głową błękitne niebo.

I tak mi przelatują dni między palcami.Co dzień obiecuję sobie,że "coś" zrobię ale co tam...taki czas dopiero za rok




4 komentarze:

  1. Widoki masz piękne:))))na taras tylko raniutko później już za gorąco:)))ozdoba bardzo ładna:))))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. My też od rana, jeszcze w piżamach sączymy kawę w ogródku. Później już tylko chować się w schłodzonym domu.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne widoki masz więc korzystaj z pięknej pogody...kawusie wypiłam...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Łap te ulotne chwile, nie żałuj sobie, przecież z każdym dniem już bliżej do jesieni :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger