08:49

Zdążyłam i bratki dla Luli

Wiedziałam,że miało dzisiaj padać więc skoro świt poszłam zasilić hortensje ,rododendrony przyciąć wrzosy i też im sypnąć.
Wystawiłam z piwnicy oleandry- nawet dość dobrze zniosły wygnanie.Niewiele było suchych pędów.Jest szansa na obfite kwitnienie
Zdjęcia już w deszczu

czytam właśnie książkę "Ogród oleandrów" i marzą mi się takie jak we Włoszech.
Ogród już w deszczu

Lula- dla Ciebie bratki











agapanty
i szczoteczki
teraz w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku popijam herbatę i przegryzam ciasteczka anyżowe.Małe to mnij kalorii a bardzo je lubię


tradycyjnie pochwalę się
Pojemnik na pieczywo [którego prawie nie jemy]  , duży , emaliowany , docelowo na moje  wełny do filcowania albo na coś innego. Przyda się . Szkoda tylko, że czarny


 Odpoczęłam trochę i mogę ogarniać resztę domu. Pogoda deszczowa więc nie żal siedzieć w domu

Miłego Dnia




7 komentarzy:

  1. pracowita z Ciebie kobitka ;) zasłużyłaś na kawę i ciasteczka ;D ja może jeszcze nie zasłużyłam ale tez sobie piję kawusię :) ogród masz piękny i życzę Ci pięknych oleandrów:)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja siedzę i klikam zamiast wziąć się do roboty !
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Pieknie u Ciebie, zielono..az milo sie patrzy ...tylko ile przy tym pracy??

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale mnie rozweseliłaś:))) Teraz jestem usatysfakcjonowana. Dziękuję za bratki są śliczne:) Trochę się napracowałaś przy ich sadzeniu.
    Pojemnik na chleb też bardzo ciekawy.
    Podziwiam Twoje oleandry. Jestem wielbicielką oleandrów. Moje są jeszcze malutkie i tego roku coś w kiepskiej formie. Jeszcze raz dziękuję za bratki:) Miłego chrupania ciasteczek:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja kocham kwaśnolubne roślinki, daję sobie z nimi radę, ale klonów palmowych, które kocham miłością nieodwzajemnioną straciłam już kilka.
    Twój ogród w deszczu też piękny.
    Pozdrawiam wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale się u ciebie Aszko wiosennie zrobiło...
    Tyle kwiatuszków, ach jak milutko:)
    piękny kubeczek:)
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  7. Też uwielbiam te ciasteczka. I mówisz, że jak małe to mniej kalorii? ;)
    Kubeczek w róże przepiękny.
    U mnie dziś deszczyk łaskawie pokropił, a mnie się marzy porządny deszcz, bo susza okrutna w ogrodzie i bratki trzeba podlewać. Dziś znów nie oparłam się doniczce z mini żonkilami w markecie. I jeszcze nabyłam kilka bylin, których nasion nie udało mi się kupić.
    Pozdrowionka.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger