11:15

Gorąca czekolada z pomarańczą

Smażycie skórki pomarańczowe ? ja często jak trafię na grubą skórkę
Najpierw parzę,potem zalewam wrzątkiem i zlewam.Następnie moczę kilka dni zlewając wodę.Potem wycinam białą część kroję w paski i gotuję w syropie.Tez kilka dni aż staną się szkliste.
Potem do słoiczka i na Wielkanoc mam swoją.Nie robię jej dużo bo nie zużywam wszystkiego a jak długo stoi to mocno się karmelizuje.
Może macie lepsze sposoby ?


dzisiaj w nocy popadało niestety jest na plusie i ze śniegu zostanie ...błotko

hiacynty obłędnie pachną
a mnie wzięło na gorącą czekoladę.Miałam w lodówce "jakąś" rozpuściłam ją w odrobinie mleka i dodałam do smaku syrop z gotujących skórek z pomarańczy. Jeden kawałek pokroiłam w kostkę i dołożyłam do czekolady. Mało było tego napoju więc wykorzystałam mini filiżaneczki z kompletu Iwony. Rzadko go używam i do dzisiaj nie wiem czemu mąż kupił ją prawie 40 lat temu. Może dla tej właśnie chwili.
za towarzystwo robiła mała gęsiareczka


Czekolada jest dobra w takie dni jak ten- ponury,kapiący z odrobiną jeszcze śniegu.Co tu dużo ukrywać- nie cierpię zimy
Miłego Dnia




4 komentarze:

  1. Ja skórkę z pomarańczy suszę. Parzę dopiero przed użyciem.
    Filiżanka cudna. A na dodatek z pyszną czekoladą.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Chociaż zima za oknem, widzę wiosna w domu u ciebie kochana!
    I takiej czekolady bym si bardzo napiła. śliczna filiżanka:)
    serdecznie ściskam

    OdpowiedzUsuń
  3. Praktycznie nie używam skórki pomarańczowej, ale Twój przepis mi się przyda. Widzę, że masz świetne pomysły na desery i smakowitości .
    Boję się, że to pierwsze podejście zimy i za jakiś czas znowu pokaże swoje mroźne oblicze, oby nie na Wielkanoc.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Robię podobnie ze skórką pomarańczy...
    Uwielbiam te twoje drobiazgi. Gęsiarka śliczna a porcelana przepiękna.
    Miłego dnia.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger