22:29

Odrobina luksusu

Nam podarowano...wspominałam,że dzieci w prezencie rocznicowym zafundowały nam wyjazd weekendowy do Kołobrzegu i .Marine Hotel 
W końcu mój zapracowany mąż znalazł wolny weekend i pojechaliśmy.Po pobycie w podobnym Sand Hotel wiedzieliśmy czego możemy się spodziewać ale po pobycie w tym poprzeczka została postawiona wyżej

Blisko morza,bardzo blisko
widok z okna
Co robiliśmy

Rano śniadanie- no właśnie tego jedzenia bałam się najbardziej . Tym razem brałam tylko to czego nie robię na co dzień w domu. Wystarczyło odstawić talerz już obsługa podchodziła i zabierała a my szliśmy po kolejne.Potem kawa,ciasta, owoce, soki.I wszystkiego dużo....za dużo
Potem spacer.
Hotel jest daleko od centrum - ale pogoda dopisała jak na grudzień więc spacerkiem brzegiem morza robiliśmy 3 km w jedna stronę do portu
Najpierw obowiązkowa fotka-stały punkt programu wszystkich.Takich jak ja było sporo

A po drodze- morze nieomal gładkie.Żadnych nomen-omen bałwanów






tylko morsa spotkaliśmy brrrrrrrrrrrr
potem drobny zakup dla wnuczek i czekolada z ajerkoniakiem  w kawiarni na pietrze
 popatrzenie na ludzi na dole.Latem miejsce przy oknie niedostępne z powodu tłumów
oczywiście latarnia morska
i spacer do góry po schodach- ciężko było
ale za to u góry - bajka

okutana byłam więc wiatr niestraszny był
potem jeszcze spacer falochronem ,na racuszki [tradycja] i do hotelu

Z hotelu zdjęć nie mam ale
zaliczyłam basen z hydro-masażem i deszczownią.Na dużym nie byłam bo pływać nie potrafię.Frajdę największą sprawiło mi jazuzzi na zewnątrz hotelu. Nie miałabym nic przeciwko takiemu urządzeniu u siebie na tarasie.
Potem sauny - parowa i sucha.W suchej długo nie wytrzymałam ale w parowej i owszem.Oczyściłam jak to mówią i duszę i ciało.
W pakiecie mieliśmy zabiegi.Mąż wybrał masaż klasyczny a ja kąpiel perełkową.Samo SPA -nastrojowe.Cicha muzyka,piękne delikatne zapachy .W wannie leżałam 20 minut - potem czekając na męża leżałam sobie na leżakach "relaksacyjnych" i popijałam herbatę.
Myślę,że gdybyśmy byli dłużej to byśmy dokupili jeszcze inne zabiegi.

I tak oczyszczeni,zrelaksowani poszliśmy na obiado-kolację.Ja profilaktycznie w lużnej sukni żeby mnie nie krępowała . I znowu brałam tylko to czego nie robię na co dzień.Jedzenie pyszne za dobre jak na takiego wzrokowca jak ja.

Po tak intensywnych dniach nie mieliśmy już ochoty na zwiedzanie kawiarni w Hotelu.Mąż jeszcze przed snem szedł na basen ja już zostawałam w pokoju
Marine Hotel jest 5 gwiazdkowy i myślę,że zasłużenie.Chyba najładniejszy w jakim do tej pory byłam.Mogłabym tam wrócić w niedalekiej przyszłości

I taka refleksja- chyba zdecydowanie wolę morze o tej porze.Nie ma pośpiechu,nie ma tłumu ludzi,jest cicho nie ma obowiązku plażowania a wypoczynek jest j czynny, nie straci się tyle pieniędzy co latem bo pokus mniej. No i udało mi się z mężem spacerować bo normalnie nie ma kiedy.Wszędzie samochodem .Może dlatego czuję mięśnie w swoich nogach

Teraz już czas na przygotowywanie świąt.
Zainspirowana ciastem Wanda zrobiłam swoje. Może to nie jest mistrzostwo jak u niej ale "starałam" się .Za rok będzie lepiej.O smaku się nie wypowiadam bo jeszcze nie próbowałam



no i Dziadki już na posterunku
Miłego Tygodnia









10 komentarzy:

  1. Piękne widoki. :) Też lubię morze o tej porze roku. :) Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czuje się, że wróciłaś zrelaksowana i gotowa na nowe wyzwania. Ciasto wg przepisu Wandy wygląda świetnie, fajne ozdoby na nim umieściłaś. Miłych dalszych przygotowań do świąt Ci życzę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piekny pobyt !my bylismy z mezem we wrzesniu lubie Kolobrzeg ,wracam kazdego roku.Malgorzata

    OdpowiedzUsuń
  4. jak dla mnie tort to mistrzostwo! No i baaardzo zazdroszczę Ci tego Kołobrzegu!!! :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nigdy nie byłam w grudniu nad morzem :) wow ale ciacho :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fanie spędzony czas:)))ciasto wygląda fantastycznie:))))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale piękne i miłe chwile spędziliście razem...
    cudne widoki!!!
    ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspólnie spędzony czas bezcenny:) Ciasto pewnie smaczne będzie:)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki prezent to super sprawa. Tylko pozazdrościc. Ciesze się,że odpoczęliście od szarości dnia codziennego. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Pięknie, wypoczęliście i tyle atrakcji dla zdrowia!
    Pozdrawiam Cię ciepło.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger