21:24

Piernik - czyli zaczynam sezon świateczny

Ja tak jak w sklepach - zaczynam sezon świąteczny :)
Jak zawsze na początku listopada robię ciasto na piernik .Korzystam z przepisu
Moje Wypieki - taki sam robiła moja mama. Jeżeli bym teraz nie zrobiła to chyba wcale.Wykorzystałam chwilę,że się chce......
Zrobiłam z podwójnej porcji bo to i pierniczki i piernik na święta potrzebny będzie






dorobiłam sama przyprawy.W możdzieżu utarłam gożdziki,pieprz ,ziele ,cynamon , pięknie pachnie.Te kupne nie dają tego aromatu i ostrego smaku.
Podgrzałam miód,smalec,masło i cukier
dodałam do ostudzonego mąkę ,jajka,mleko z sodą i przyprawy.Wyrobiłam i do miski włożyłam.
Przykryłam i do lodówki
.

I niech tak sobie leżakuje w chłodnym do połowy grudnia

I w domu dzięki przyprawom zapachniało świętami. A na zewnątrz dzisiaj była póżna wiosna.Okna,drzwi pootwierane.Psy szczęśliwe bo mogły jak latem wchodzić i wychodzić.Ja mniej bo trawa  wilgotna i słońce nie zdołało jej osuszyć.
Miałam dzisiaj szczery zamiar popracowania w ogrodzie.Wzięłam sekator i odłożyłam.Jeszcze nie czas pomimo,że czuję się dobrze. I znowu zastanawiam się czy to lenistwo czy objaw.Bo poza ciastem nie zrobiłam nic więcej.


8 komentarzy:

  1. Witaj Aszka - wspaniała prezentacja - w moim domu też tradycyjnie w listopadzie piekło się pierniki - smakowały najbardziej w okresie przedświątecznym i niewiele zostawało na święta - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie zdecydowanie za wcześnie na sezon świąteczny, listopad a zwłaszcza jego początek, to czas zadumy, wspominania bliskich, których nie ma już wśród nas....
    O świętach zacznę myśleć po połowie listopada..
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię święta i nie mogę się już ich doczekać, ale póki co rozkoszuję się piękną pogoda listopada ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. I to ciasto ma wytrzymać do Świąt? Muszę koniecznie sprawdzić Twój przepis. Aszko, nie martw się, bo ja dzisiaj też wyszłam do ogrodu i nie miałam siły nic zrobić, więc nic na siłę. Trzeba czekać na wenę. Pozdrowionka ślę cieplutkie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam ten zapach roznoszącego się piernika....Ja swoje pierniki będę piec pod koniec listopada:)
    ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  6. Miło się zrobiło i świętami zapachniało:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę pyszności i piękną porcelanę.Pozdrawiam serdecznie. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger