15:05

Taka sobie sobota

"Posiałam " gdzieś okulary i mogę robić błędy bo piszę "w ciemno" .Pewnie się znajdą tak jak okulary mojego męża. Rok temu był na grzybach i też gdzieś je "posiał". Kupił nowe ale też co rusz słyszę "a nie wiesz gdzie moje okulary?" Dlatego nie pytałam gdzie moje ale.... w tym roku poszedł na grzyby ,wraca zadowolony z prawie pustym koszykiem i od progu pyta-zgadnij co znalazłem? .Pewnie grzyba wielkiego -odpowiadam
Okazało się,że schylając się po grzyba znalazł swoje okulary.Całe , tylko trochę zarośnięte glonami.Oczyścił  i nosi.Teraz zgubił te co kupił .

Ale ja o sobocie-zimno,wietrznie,ponuro. Trzeba sobie ocieplić dzień.Najlepiej kawą i pralinkami z dodatkami w kolorze nieba i kwiatami





pierożkami z mięsem i cebulką
niebieska sukienką.Tu już mój aparat nie dał rady.Jej kolor jest jak obramowanie szklanej bombonierki  z cukierkami. Sukienka kupna tym razem :)

Trochę lepiej.A zaraz idę piec karpatkę na jutro

Jeszcze trochę moich zdobyczy.
Jakiś czas temu natrafiłam na "przybornik" do sosów,dipów,majonezu itd.Niestety nie z plateru a ze stali szlachetnej ale ciągle mam nadzieję,że kiedyś trafię.Obrotowa podstawka


uchwyty na pojemniki
wszystko stabilne i praktyczne

I kolejny platerowy koszyczek




Na drobne słodkości nada się

I jeszcze mój maleńki pieszczoszek bo dawno go nie pokazywałam


Miłej Niedzieli Życzę

9 komentarzy:

  1. Tobi pięknie pozuje, świetna życiowa opowiastka o okularach, pisarz by tego nie wymyślił.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym samym czasie ja pisałam do Ciebie.Pewnie nasze posty gdzieś się spotkały w przestrzeni :)

      Usuń
  2. Witaj Aszka - ja też na okrągło szukam swoich okularów, jedne są do czytania, drugie do patrzenia a do progresywnych nie mogę się przyzwyczaić i mam z tym ciągły kłopot - w Twoim domku same niebieskie piękności i karpatkę też bym zjadła - pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach te okulary złośniki jedne ciągle się gdzieś podziewają:)))bardzo ładne zdobycze :)))))))))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  4. U ciebie kochana jak zwykle pieknie i smacznie!
    Ściskam i życzę miłej niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo podobają mi się te niebieskie akcenty. Sukienka także! Niebieski to boski kolor!
    Przytulnie w Twoim gniazdku. Miłej niedzieli.

    OdpowiedzUsuń
  6. Biega, szuka Pan Hilary....no i są...ja jakoś nie mam z tym kłopotu, jedne w torebce, drugie na biurku przy komputerze, trzecie w sypialni, bez okularów to już nic nie napiszę więc pilnuję...piękny kolor sukienki... ...pozdrawiam, miłej niedzieli...
    Piesek uroczy...

    OdpowiedzUsuń
  7. fajna historia z tymi okularami:)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Ubawiła mnie historia z okularami :) Tobi słodki:)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger