09:41

Chce się szyć...na Elnie

Maszyna sprawuje się cudownie, a może to tylko takie moje odczucie po zawirowaniach z Singerem.Nie jest skomplikowana,ściegi zmienia się szybko dodając do tego moje nie-umiejętności jestem zadowolona, aż chce się szyć
Na zaznajomienie się z maszyną postanowiłam uszyć prostą spódniczkę.Nie byłabym sobą [rozkojarzona] gdybym nie zrobiła coś żle.Zawsze szyłam z zamkiem z tyłu.Tym razem chciałam z boku.I tak kombinowałam,że zamek zamiast z lewej wszyłam z prawej.Muszę się przyzwyczaić:) Uszyłam na podszewce - lepiej na moich krągłościach leży. I jest lekko za kolana

tak na manekinie .Ups...podszewka się nie ułożyła

Teraz czas na poważniejsze wyzwanie.Materiał już kupiony.I muszę się skupić:)

Informacja również dobra- zrobiłam badanie. TSh spadło prawie do normy a zła taka ,że nie odczuwam tego na sobie.Nie jest tak jak wiosną czyli żle ale nadal nie jet dobrze.

Miłego Dnia

9 komentarzy:

  1. Pierwsze koty za płoty, spódniczka śliczna, czekam teraz na kolejne dzieła Twoich rąk:))
    Pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Spódnica wyszła super:))cieszę się bardzo że zdrowie powoli wraca:)))Pozdrawiam i na dalsze prace czekam:))

    OdpowiedzUsuń
  3. Ladnie szyjesz:) Zdrowka pelnego zycze:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Prześliczna spódniczka!!!! Jesteś naprawdę zdolna:):):)
    Ściskam kochana

    OdpowiedzUsuń
  5. No to udało się, spódnica jest....wyniki dobre to i zdrowie wróci, będzie O.K.
    Pozdrawiam....

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak chce się szyć, to chce się żyć. Powoli wszystko się ułoży, a spódniczka bardzo ładna. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się, że wracasz do zdrowia i masz lepsze wyniki - zazdroszczę wszystkim umiejętności szycia sobie fajnych ciuchów - spódnica wygląda super ! - pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  8. To pieknie , ze szyjesz! A jeszcze piekniej, ze wracasz do zdrowia, co bardzo nas cieszy:):). Spodniczka wyszla Ci super! Kolor uniwersalny, do wieu bluzeczek bedzie pasowac. Pozdrawiam serdecznie:):)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze podziwiałam osoby, które potrafią sobie coś samodzielnie uszyć... Ja nie mam tego daru. Rewelacyjna spódniczka, z bluzką świetny duet. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger