15:33

Taki przykry dzień

Wczoraj dowiedziałam się,że jednak nie będę w kwietniu babcią . Natura zrobiła swoje.Żal mi syna żal mi jego dziewczyny .Syn tyle lat czekał na swoją drugą połowę i teraz taka  ciężka próba.
Byli u mnie w niedzielę .Tworzą świetna parę .
Co za życie.....:(   2 lata temu córka teraz syn . Zauważyłam,że jak bardzo się cieszę to zaraz "coś" mnie prostuje.
Do tego pada,jest zimno -  ogólnie dołująco

15 komentarzy:

  1. Takie dni, takie sytuacje są sprawdzianem trwałości rodziny... Są młodzi, wszystko przed nimi. Trzeba dużo sił i cierpliwości. Życzę Wam tego wszystkim z całego serca.
    Rozumiem ten ból...
    Ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi przykro:( ale na pewno w końcu zaświeci słońce i wszystko się ułoży. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiem, że nie ma słów, które są w stanie ukoić ból. Współczuję, ale Ty Aszko nie możesz zamknąć się w czterech ścianach, zostań z nami i pisz, bo to są drzwi do wyjścia z trudnej sytuacji. Bardzo serdecznie Was pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech... to życie, bardzo mi przykro.
    Ale tak jak Basia napisała są młodzi i wszystko się jeszcze dobrze ułoży.
    Pozdrawiam i życzę dużo sił, ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, Aszko... Tak mi przykro:( W takich chwilach niewiele słów niesie pociechę, ale czas zrobi swoje i wszyscy będziecie się w końcu cieszyć. Ściskam i pozdrawiam:*
    P.S. Gdybyś wybierała się do Gorzowa, po prostu daj znać, chętnie wybiorę się z Tobą do mojego pełnego skarbów sezamu

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo mi smutno i przykro... Ściskam Was wszystkich....

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo współczuję, szkoda.:( Ale nie można tak bardzo się smucić, wszystko przed nimi. Dużo zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Przykro i smutno. Bardzo wam współczuję. Mocno ściskam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Aszko, będzie dobrze. Nie zamartwiaj się, bo stres nie jest dobry dla Ciebie.
    Oni są młodzi i wszystko się ułoży.
    Pozdrawiam____Tess.

    OdpowiedzUsuń
  10. Serdecznie współczuję, przeżyłam podobną historię...ale potem przyszły te lepsze chwile.Będzie dobrze...młodym na pewno wszystko się ułoży...Dużo siły i wiary życzę :) A niedługo znowu zaświeci słońce :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo mi przykro i szczerze Wam współczuję:po złym nadchodzi dobre i tego Wam życzę:Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Witaj Aszka - stęskniłam się bardzo za Tobą i Twoimi słodkościami, pięknym ogrodem, Wiem, jak bardzo boli serce i jest Ci smutno i źle - osobiście przez to przechodziłam - ale możne jest tak ,że ktoś chroni młodych przed czymś czego nie znamy. - uściski kochana i pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  13. Szkoda ale tak jak piszę dziewczyny, są młodzi i wszystko przed nimi...u mojej koleżanki córka 3 razy poroniła ale udało się i teraz ma 2 wspaniałe dziewczynki, właśnie druga urodziła się 2 tygodnie temu...głowa do góry, będzie dobrze...buziaki...

    OdpowiedzUsuń
  14. Niestety przeżyłam coś takiego sama i znam ten ból. To jest chyba najgorsza rzecz co się może rodzicowi (kobiecie ciężarnej) przydarzyć.Ciężko jest powrócić do normalnego życia osieroconym rodzicom.Bytując kiedyś na jednym forum dla matek po stracie, przeczytałam jedne takie zdanie, może nie zupełnie dokładnie je przytoczę - "Wasze dzieci nie odeszły na zawsze, zmieniła się tylko godzina waszego spotkania..." Zdanie to nieco pokrzepia, przynajmniej dla tych wierzących.

    Trzymaj się cieplutko...

    OdpowiedzUsuń
  15. To bardzo trudne i ciężkie przeżycie...szczerze współczuję... Trzeba mieć nadzieję:)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger