09:32

Emerytka i takie tam

No i doczekałam się- w dniu dzisiejszym nabyłam prawa do emerytury.Po dodaniu kilku miesięcy.
Nic to nie zmieni bo od wielu lat nie staję na 7 do pracy ale parę groszy na konto będzie mi wpływać.Ile tych groszy nie wiem bo jeszcze decyzji nie mam. ZUS pomimo komputeryzacji musi mieć wszystko podane "na tacy" i kilka razy musiałam tam bywać żeby tłumaczyć,że jako osoba prowadząca działalność wpłacałam składki do ZUS i to u nich muszą być wpłaty.Po pożarze domu sporo dokumentów przepadło ale ślad w ZUS musi być .
I tu taka mała refleksja dla młodszych - mając lat 20,30 , 40 nie myśli się o tym,że kiedyś nastąpi ta chwila.Warto mieć wszystkie dokumenty schowane nawet w tfu,tfu ognioodpornej szafie.
Moja siostra całe życie przepracowała w jednym zakładzie i nie było problemu a ja no cóż...lubiłam zmiany i tych dokumentów było sporo.
Reasumując - jestem emerytką

Lubicie gołąbki ? ja bardzo
Mięso
ryż
zawijanie
obsmażanie
duszenie-
Mycie płytek,kuchenki,szafek od pryskającego tłuszczu i za 2 godziny jedzenie.Najbardziej lubię takie prosto z garnka ,panowie z sosem pomidorowym.Mąż czasami pokropi octem. Nie lubię zamrożonych i potem odsmażanych.

Narobiłam apetytu ?

Jesień na moim malutkim wrzosowisku




i ulubione teraz miejsce.Słońce nie jest już takie ostre i można nawet w południe posiedzieć ,pobujać ,poczytać odpocząć słuchając szelestu liści brzozy.Często towarzyszy mi Tobi .Chyba lubi to bujanie :) W tle pęcherznica a dalej rośnie lasek. Bardzo lubię brzozy.Ten rok miał być rokiem dosadzania brzóz no ale wyszło  jak wyszło.Teraz czekam na jesień żeby popatrzeć na złote blaszki migające w słońcu




w taki słoneczny [ na razie] dzień jak dzisiaj gdy nic nie muszę, nic mnie nie goni przyjemnie posiedzieć.
A co czytam?  po raz kolejny


Klan Niedżwiedzia Jaskinowego
Dolina Koni
Łowcy Mamutów
Rzeka Powrotu
Wielka Wędrówka 
Kamienne Sadyby

Polecam -świat epoki lodowcowej







8 komentarzy:

  1. Znowu piszę jako pierwsza, ale z bardzo ważną sprawą. Nie wolno mówić o sobie tego słowa na "e...", ma jakieś dziwne konotacje, z podtekstem o starości. Mówimy: Jestem stypendystką ZUS-u, brzmi ładniej? Jak Ci się podoba? Wrzosy bujne i dostrzegam pierwsze zimowity. Pozdrawiam serdecznie. Trochę wcześniejsza stypendystka ZUS-u.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) stypendystka powiadasz.....może być.Mentalnie nie czuję się emerytka ,może dlatego ,że dawno temu przestałam zawodowo pracować i nie miałam "ciśnienie" że muszę iść.
      Idzie Pani Jesień,niestety.Żeby tylko była ładna

      Usuń
  2. Gołąbki uwielbiam... chodzą za mną od dawna!!
    Piękna jesień u ciebie kochana!
    pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natalio- "ino moment" i są.Mięso mielą mi w sklepie [nie muszę w domu] potem to sama przyjemność
      Teraz będzie ta ładniejsza odsłona jesieni,potem już nie

      Usuń
  3. Gołąbki bardzo lubię zjadać,gorzej z przygotowaniem:)))ogród masz śliczny:))Pozdrawiam serdecznie:))0

    OdpowiedzUsuń
  4. dokładnie to samo chciałam powiedzieć co Renia :) gołąbki lubię, ale nie lubię robić! a ogród śliczny :)

    http://lamodalena.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też uwielbiam gołąbki. Oby ZUS wszechmocny był dla Ciebie łaskawy. A ogród bajeczny. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. W ogrodzie pięknie...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger