11:46

Lany Poniedziałek......

Pierwszy dzień Świąt za nami.
Dzisiaj rano zaczęło się polowanie z pistoletami z wodą.Na szczęście ciepłą.Dałam się oblać młodszej wnuczce . Takie warte zapamiętania chwile
Ale już pojechali i zrobiło się pusto i cicho.
Maraton- tak mogę nazwać czas od czwartku do dzisiaj ale pomimo zmęczenia czuję zadowolenie.Wszystko łącznie z pogoda udało się.
Śniadanie
były mięsa,pasztety szynki świeżo uwędzone, galarety,sałatki nawet te dietetyczne były jajka czyli wszystko to co dajemy na Wielkanoc.I nic kupnego [poza kiełbasą] wszystko robiłam sama





potem przyszedł zajączek i dziewczyny szukały pochowane prezenty  .Tobi pomagał


potem powrót i ciasto,kawa,herbata.
Pogoda dopisała więc pojechaliśmy nad jezioro.Jest niedaleko od nas.Dawno tam nie byłam i zaskoczyły mnie powalone,pogryzione przez bobry drzewa.Wszędzie wokół jeziora i nawet w lesie okorowały drzewa


piękne to nasze jezioro
Diana oczywiście skorzystała z okazji. Mąż też zaliczył kąpiel,chciał pokazać wnuczce żabę i jedną nogą wpadł do wody.

wygłupy
z tej strony jeziora cisza i spokój.Bezwietrznie i bardzo, bardzo ciepło

 Po powrocie znowu jedzenie -pierwszy raz zrobiłam żurek w bułce.Córka kupiła specjalne bułki do tej potrawy.Wejdzie już do stałego menu świątecznego.Mniej mycia:) Na zakończenie biesiady tradycyjnie Pawlowa- tym razem z truskawkami

resztę dnia spędziliśmy na tarasie, w ogrodzie .Tobiś wszędzie z nami
nauka jazdy
i powoli dzień dobiegł do końca.
Dzień udany ,pogoda dopisała, goście ze stosownym apetytem, dzieci grzeczne,psy karne i dobrze ułożone a ja....ja zrobiłam chyba 1000 km krzątając się koło tego wszystkiego.I cieszę się ,że następne święta są dopiero za 8 miesięcy

Miłego Świętowania





10 komentarzy:

  1. Ale pyszne zarelko.Aszka..mniamnusne..zapraos mnie do siebie na swieta...ale bym zjadla takie smakowitosci..hmmmmjesc mi sie chce... udanego swietowania i spokoju no bo jak nie masz juz gosci to teraz swietujesz sama ..pozdrawiam .)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alu,mój dom jest otwarty,mówisz-masz:)

      Usuń
  2. Wesołego Alleluja Aszko.
    Dzień mieliście cudowny :))) s.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko dopisało- rzadko się tak zdarza.Najczęściej pogoda szwankuje

      Usuń
  3. teraz dopiero odpoczniesz , ale na pewno warto było-piękne święta zorganizowałas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po dniach biegania nawet trudno odpoczywać bo nogi "gdzieś"niosą

      Usuń
  4. Czyli bardzo tradycyjnie i rodzinnie:))) Bardzo podobnie było u mnie:))) Nigdy na święta nie kupuję wędlin tylko piekę:))) U mnie w piątek nabiłam kilometrów również z tysiąc-ostatnie pieczenia,ogarnięcia domu itp:) A po świętach zasłużony odpoczynek,a pogoda super :) Więc herbatka,ciasto i na tarasik:) Pozdrawiam poświątecznie:) LidiaL

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lidio- tak długo jak się da musi być tradycyjnie i rodzinnie.
      I też teraz na tarasiku siedzę zjadam resztki ciasta ..... i podziwiam wiosnę
      Słoneczne pozdrowienia

      Usuń
  5. Ależ pyszności!!! Nie myślałaś o zakładce kuchennej? Takiej specjalnie z przepisami, zwłaszcza na torcik bezowy:) Jest tak późno, a jakbym go miała pod ręką...:)
    Pięnie spędziliście święta, rodzinnie i spokojnie. Wszystkiego naj:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale z Ciebie wspaniała gospodyni !!! wszystko ślicznie i smakowicie wygląda, same pyszności, że aż ślinka leci - pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger