07:54

Mam ją też.......

Już myślałam,że będę musiała długo szukać bo nigdzie na żadnych "starociach" jej nie widziałam. Nowej ze sklepu nie chciałam bo " nie o to chodzi by złapać króliczka ale by gonić go"...
Wczoraj pojechaliśmy do Poznania i oczywiści do Starej Rzeżni popatrzeć . Pogoda była piękna na spacery. Na " targowisku staroci"  jak się wszędzie mówi więcej stoisk z proszkami,warzywami i tym co jest na naszym miejskim rynku.
Mąż kupił 5 tomów dzieł Mickiewicza a ja wypatrzyłam JĄ


oczywiście zawołałam męża do "targowania się" i utargował :)
Warto było czekać
Teraz muszę poszukać jej odpowiednie miejsce .
Jest lekko po przejściach
ale to dodaje jej uroku.Warto było czekać :)

I do kompletu różanego kolejna żardiniera.







I to wszystko co wyszperałam.Obeszłam cały "targ" i nie było nic co przyprawiło by mnie o bicie serca.Tradycyjnie drogie "drobiazgi" w budynku te na zewnątrz trochę tańsze. Żeby nie figura to wyjazd uznałabym za nieudany.

Dzisiaj szykuje się brzydka pogoda więc szybkie śniadanie - tosty z  dżemem truskawkowym [moim], kawa



i....do jakiś prac domowych zaniedbanych ostatnio.
Miłego Dnia

6 komentarzy:

  1. Ja tez lubię takie lekko "poturbowane" Maryjki.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto było czekać. Te po "przejściach" jakies takie bardziej z dusza są. Też mam ino przyniesioną ze strychu pozosawiona tam przez poprzednich wlścicieli naszego domku.
    Ale pyszne sniadanko. Dawno nie jadałam tostów.
    Pięknego dnia

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzy mi się taka figurka,ale podobnie jak Ty chciałabym aby nie była nowa:))śliczna:)))też wczoraj pojechaliśmy na flomark do Nowego Sącza ale nie wiele było a to co już mi się spodobało miało niewiarygodną cenę:))Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam kiedyś taki serwis w róże jak te filiżanki na zdjęciach, niestety został już tylko serwetnik.

    OdpowiedzUsuń
  5. Figurka jest prześliczna:-) Jednak marzenia się spełniają:) A śniadanko wyglada bardzo apetycznie;-) Uściski kochana

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudownie, że Maryjka znalazła taki piękny dom! w niedzielę na Rzeźni oglądałam Ją również ja, ale do naszego 2-pokojowego mieszkania muszę poszukać mniejszej. Pozdrawiam ciepło - wierna podglądaczka, nuleczka

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger