11:08

Karafki , rzemieślnik i wilki


Co roku robię nalewki - różne. Najbardziej popularne to z maliny i aronii i różne  domowe likiery. Nie jestem trunkowa ale lubię sobie do kawy , ciasta wypić mały kieliszek czegoś słodkiego.
I tu nowe wyzwanie- karafki. Nigdy nie zwracałam na nie uwagi ale od jakiegoś czasu mam wewnętrzny przymus , że powinnam je mieć . Ceny w sklepach normalnych jak dla mojego kaprysu są zaporowe ale ..... od czego ulubione sklepy:)
Moje zdobycze


tylko ta pękata z lewej strony jest ze sklepu
od lewej-malinowa,dalej aroniowa i po prawej od córki -misz-masz wszystkich owoców.Kolory w tych grubych wyglądają pięknie
Często bywają ale to musi być "ta" żebym zwróciła na nią uwagę. Tak więc nie przewiduje dużego stanu posiadania w najbliższym czasie.
  
Trochę zielonego dla kontrastu

 
Pisałam kiedyś ,że przy okazji kupna mebelka dokupiliśmy figurkę "rzemieślnika"
Wczoraj było tak wiosennie,że wystawiłam już faceta na zewnątrz.Mało romantyczny ale....jak mu z tyłu róża urośnie to "się " wtopi
wczoraj syn wziął się za wycinanie "wilków" na 3 jabłonkach.Współczuję bo cięcia jest dużo
Miłego Dnia


9 komentarzy:

  1. Karafki przepiękne, a w tych kryształowych szczególnie mienią się kolory trunków przy świetle:)
    Bardzo fajne zdobycze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Karafki to moja miłość. Twoje Aszko piękne :))) s.

    OdpowiedzUsuń
  3. A to co w karafkach, mm.Uwielbiam domowe nalewki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tą na drugim zdjęciu to bym Ci skubnęła, lubię pękate:)) Śliczne zdobycze.

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładne szkło.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. Miło mi,że spodobały się karafki.I dziękuję za wizytę

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz fajne i ciekawe posty. Jeśli chodzi o karafki, to kryształowe są najpiękniejsze - taca pod karafkami idealnie do nich pasuje -- pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie w domu karafki pojawiały się tylko dla ozdoby, bo nikt własnego wina nie robił. Kiedyś karafki były dołączane do kompletów szklanek i innych drobiazgów, więc niejako były stawiane na regale przymusowo :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam, kiedy w ogrodzie znajdują się jakieś figurki i rzeźby, nawet te malutkie. Od razu ogród staje się bardziej żywy i ludzki. Karafki... temat bardzo przyjemny. Kto nie lubi wina albo nalewki własnej roboty ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger