12:16

Popłakałam się......

Nigdy nie płaczę nad rozbitą szklanką ,talerzem ale jeżeli spada mi półka z całym moim Ib Laursenem i innymi błękitami to po prostu...popłakałam się.
Ocalała jedna miseczka którą umyłam i była w suszarce.Na szczęście Tobiego nie było w poblizu bo poleciało też na jego tapczanik.Półka do wyrzucenia ale jej mi nie szkoda bo badziew był i reszta też już w śmieciach







16 komentarzy:

  1. Dobrze, że nikomu nic się nie stało. Skorupy dokupisz.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  2. to ta wielka z zegarem???? jej dobrze ze psiutek ocalal...

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze,ze nie byłaś POD nią!

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczescie w nieszczesciu ze wszyscy cali, kompleciku szkoda, na szczescie wszystko da się odkupić :)

    OdpowiedzUsuń
  5. To dobrze że nic się nikomu nie stało:szkoda Twoich ślicznych błękitów:Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Matko! Ale pobojowisko. Szkoda skorupek, ale najważniejsze, że spadająca półka nie zrobiła nikomu z Was krzywdy.
    Trzymaj się!
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  7. Pewnie, ze szkoda, ale tak, jak pisza dziewczyny, uff, nie ma ofiar.
    Moze , jakos pomoge?;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Szukalam Twego mejla, ale nie znalazlam.
    Chetnie Ci podesle, jakies niebieskosci, na otarcie lez:)
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurczę! Nie dziwię się, że się popłakałaś. Tez bym ryczała jakby mi moja pamiątkowa kolekcja spadła. Żałuję, że nie mam błekitnych porcelanek, zeby sie podzielić z Tobą. Ściskam mocno
    Asia

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej !!!! Mnie też kiedyś spadła półka nad wyciągiem , potłukły się fajne drobiazgi , a wiadomo ,że jakieś nielubiane skorupy , to nie chcą się wytłuc , tylko te , które darzymy sentymentem.... Ale w końcu to tylko skorupy , więc pewnie na ich miejsce przybędą jakieś fajne nowe ! Pozdrawiam , Ela

    OdpowiedzUsuń
  11. No szkoda..Szczególnie tych z IB....ale naprawde dobrze,że nikomu nic sie nie stało...
    Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  12. No tak,na pewno zal,nie ma co ukrywac.Jednak przeciez dobrze,ze nie zniszczyly sie te porcelanki,ktore kocha Pani jeszcze bardziej,a i tak moglo byc.Takie wytrwale i pomyslowe kobiety jak Pani nie poddaja sie tak latwo i szybko zapelniaja puste miejsce w sercu nowymi jeszcze lepszymi rozwiazaniami.Za kilka tygodni juz cos nowego na pewno uciszy to zdenerwowanie i oslodzi straty.Wierze,ze wlasnie tak bedzie i zycze nowych radosci
    Ketrzynianka pozdrawia pieknie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ojejku, jaka szkoda tych Twoich skarbów. Ale najważniejsze, że nic nikomu się nie stało. A na pewno z czasem dokupisz sobie skorupy kochana:) Ściskam cię cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  14. Masz tak wiele pięknych rzeczy, że pewnie jakoś przebolejesz te stracone.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  15. Masz teraz bodziec i miejsce na nowe zdobycze, nie mówiąc o nowej półce! Właściwie same pozytywy... Ale nie puacz!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger