19:30

Piwne rogaliki

Nosiło mnie cały dzień. Wiało,padało ja dietkuję a na dodatek córka piekła ciasto na urodziny swojej córki a mojej młodszej wnuczki  i uruchomiła gorącą linię córka-mama.
Wieczorem nie wytrzymałam musiałam cos upiec bo w domu nic słodkiego nie było , wybrałam szybki przepis
kostka margaryny,2 szklanki mąki, pół szklanki piwa i powidła śliwkowe-wszystko na szczęście miałam, zagniotłam, ulepiłam , upiekłam i ...uspokoiłam się.



do tego kawa z mlekiem  i zjadłam chyba z 4 szt.

i już mnie nie nosi.
Resztę piwa wylałam bo...dietkuję
Miłego wieczoru

8 komentarzy:

  1. Pysznie wyglądają... Ach, skubnęłabym z przyjemnością choć jednego:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie robiłam, bardzo chętnie spróbuję!!!:):) Rogaliki wyglądają bardzo apetycznie. I śliczna filiżanka:) Miłego weekendu kochana

    OdpowiedzUsuń
  3. Też bym się uspokoiła widząc takie smakołyki:))pysznie u Ciebie:))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym pochrupała takie ciasteczka :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Olu:)! Pierwszy raz zajrzałam na Twojego bloga i bardzo mi się podoba:))) Ja też tak mam z tymi słodkościami,że mnie nosi,a pozniej żałuję,że się skusiłam:)! Ale robię tak kolejny raz i kolejny i ....:( Rogaliki wyglądają pysznie-bez jajek i bez spulchniaczy?Pozdrawiam Cię serdecznie:) LidiaL

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale mi Kochana "smaka" narobiłaś :)))) s.

    OdpowiedzUsuń
  7. Cieszę się,że "narobiłam" smaka:)
    LidioL- bez jajek i bez spulchniaczy-myślę,że piwo zrobiło swoje

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger