13:23

Nie zawsze musi być poważnie

Miałam sen- śniło mi się,że zginął mój Tobi i to nie był ładny sen.Na szczęście we śnie się znalazł ale ja nie wierzyłam i obudziłam się.Grzecznie spał obok mnie. Ulżyło mi :)
Pierwszy raz w tym roku :) pojechałam do miasta. Skierowałam swoje kroki do ulubionego sklepu z bibelotami w nadziei na "coś". Towaru sporo różnego ale nic nie przykuło mojej uwagi a kupować dla idei nie chciałam.
Ale gdzieś z tyłu zobaczyłam dzbanek- normalnie takie wzory mnie nie kręcą. Jest sporo angielskich czajników o przeróżnych wzorach -domki,kaczki,miski itd.- ale nigdy oka na nich nie zawieszam. Poza tym nie o "durnostojki" mi chodzi tylko o naczynia praktyczne
dzbanek - podejrzewam, że na zimne napoje. Jego ozdoby przeniosły mnie do lata, ogrodu, lenistwa na tarasie i popijania np. mrożonej herbaty



 
sygnatura przenosi nas w lata 1950/1960


jest na nim wszystko -są kwiaty, są listki,  jest ptaszek,  jest domek- jednym słowem cudowny letni kicz

Przy okazji włożyłam do koszyka miseczkę z talerzykiem- pastelowo-różowa

I tak letnio się zrobiło a na zewnątrz nadal wiosna

6 komentarzy:

  1. hej Aniu, gdzie ta klamociarnia w Poznaniu???? jestem co prawda raz do roku, ale z checia odwiedzam takie miejsca :O)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mieszkam w Poznaniu mam do niego prawie 100 km [w Pile] czasami odwiedzam giełdę w Starej Rzeżni
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. dzieki, slyszalam juz o tym miejscu :D

      Usuń
  2. Dzbanek..wesoły a miseczka śliczna

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczny jest ten dzbanek:))ja już od kilku lat zbieram dzbanki o różnych nieraz zaskakujących kształtach:)))Pozdrawiam serdecznie i miłej niedzieli życzę:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Reniu,to pierwszy i obawiam się,że ostatni taki zakup.No chyba,ze znowu coś zadziała na moja wyobrażnię
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger