09:53

Natura nie znosi próżni

a tym bardziej pustego miejsce na ścianie......
Chciałam każdemu z osobna i wszystkim razem podziękować za wsparcie i za chęć pomocy.To miłe, bardzo miłe .
Buziaki dla Wszystkich

Ujmę to tak- nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło.Planowałam zmianę ale nie sądziłam,że to tak szybko i pod przymusem nastąpi.Po kupnie lodówki i przemeblowaniach nic mi nie grało ale nie śmiałam głośno o tym mówić.Rzeczona półka pomogła- szkoda mi tylko ceramiki ale to już przebolałam.Tu dodam,że nie będę już "szalała" z zakupami.
Nie chciałam tradycyjnych szafek do kuchni- kredens,półka, szafka ,komódka,stół krzesła to jedna strona kuchni ta bardziej "nieużytkowa jest tym co chciałam. Nie przeszkadza mi ,że nie wszystko jest spod jednej maszyny z jednym wzorem.Dość miałam przez lata gładkich szafek kuchennych do tego nie widzę w mojej  kuchni zwykłych szafek a,że lubię drewno ....
Żeby przeboleć  przeszukałam w internecie oferty i okazało się,że znalazłam to co chciałam w  moim mieście
art-decowski bufecik - to zdjęcie ze strony tego pana.Wystarczyło tylko dobrze odkurzyć i umyć


pojechaliśmy,mąż jak zwykle potargował się i mam .Dodatkowo wytargował sporą figurę z betonu do ogrodu ale jej zdjęcia jeszcze nie mam bo przy takiej temperaturze to strach wychodzić jak się nie musi

Blat jest z prawdziwego marmuru prawie taki sam jak parapet okienny obok. Fart
górę powiesiliśmy z tym, że nóżki zostały bo chcemy dorobić do nich podobne  końcówki tak żeby się wspierał na blacie.I dodatkową pewność,że nie spadnie [kiedyś tam....]
w tej chwili wygląda to tak

 do szafki obok musimy dokupić blat z marmuru [podobny] żeby mieć dodatkowe miejsce do pracy bo teraz służy tylko jako "blat".

Jeszcze panuje  lekki chaos ale niektóre przedmioty muszą znależć same swoje miejsce jeżeli wiecie o co mi chodzi.Będę je przestawiała,chowała wyciągała aż powiedzą jest ok.
Do pełni brakuje jeszcze doprowadzenie prądu [szafka przykryła kontakty i trzeba trochę popruć ścianę żeby wyprowadzić prąd nad]  i  pomalowanie ścian ale to chyba dopiero wiosną
a wiosnę to mam dopiero w domu bo na tą na zewnątrz prędko się nie zanosi
i pierwszy kurczak -

i kolejne rękodzieło już usztywnione.
Miłego Dnia


11 komentarzy:

  1. I jak tu nie wierzyc w przeznaczenie?
    Pieknie sie kredens wpasowal:))

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny zakup. Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny! Zupełnie jak od kompletu z dołem!
    Pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawy kredens a wiosna przez koszyczki i kurki już nadchodzi:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kredens zdecydowanie lepszy niz półka :) Uwielbiam kredensy, bieliźniarki, serwantki :)
    Wszelkiej pomyslności

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczny jest ten kredens:))))i już świętami u Ciebie pachnie:)))Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ach,jak milo się ucieszyć ,gdy się cudzy smutek leczy . Bo radości jest bez liku z tak pięknego kredensiku. Kętrzynianka cieszy się bardzo i pozdrawia z mrożnych Mazur.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cieszę się, że już lepiej z Twoim samopoczuciem:)
    Ale kochana kredens jest prześliczny, ahhhh:):):)
    I jak u Ciebie wiosennie:) Kurczaczek śliczny:):):):) Buziaczki kochana

    OdpowiedzUsuń
  9. Farcik i to niezły! Ja szukam różności, ale znajduję rzadko, a jak już, to na drugim końcu świata.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mebel z duszą doda uroku , a i ociepli każde wnętrze , bo na dworze brr , mroźnie i zimowo ! Ciepło więc pozdrawiam , Ela.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja nie wiem, co to jest? Zawsze, kiedy do Ciebie zaglądam, robię się głodna...

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger