11:01

Tradycja

Miało być jak to dawniej bywało.Asygnata wykupiona,  wnuczki zamiast do sań to do samochodu i do lasu [szkółki po choinkę].
No i wybieranie tej najładniejszej.....
sporo ich jest,  wybór trudny

Za małe

za szczupła i drapakowata


 zgrabna ale za mała
te za duże
ta nie bardzo
i nareszcie jest to co ma być


piłka do ręki i cięcie


i gotowe
i mam nadzieję,że dziewczyny zapamiętają ten dzień.
Szkoda tylko,że do pełni szczęścia śniegu nie było




6 komentarzy:

  1. U nas też zawsze prawdziwa. Zapach !!!!
    Pozdrawiam cieplutko Aszko :))) s.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już zapomniałam jak prawdziwa wygląda...

    OdpowiedzUsuń
  3. U Mnie też obowiązkowo prawdziwa, pachnąca lasem;) ściskam kochana
    P.S. Bardzo fajna relacja ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas też tylko prawdziwa choinka co roku. Zdrowych i spokojnych Świąt! :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wesołych świąt i worka prezentów pod choinką życzę:)!!!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger