13:02

Takie tam....

Robię wszystko  żeby  nie robić nic pożytecznego. Niemoc mnie jakaś ogarnęła co z katarem męczącym daje efekt taki,że nie robię nic a udaję,że robię dużo. Pogmatwałam :) trochę
Na początek dziękuję za rady odnośnie obrączek-  będzie jasny ecri [pasujący do obrusa]  ale najpierw muszę do miasta jechać po włóczkę.Jutro jadę do dentysty ale chyba dam sobie z dentystką spokój bo katar za duży ale do pasmanterii wstąpię
Na razie robię na zielono -


te choineczki suszą się nakrochmalone
w ramach nic nie robienia upiekłam kruchych ciastek,zrobiłam fusiastą dobrą herbatę
popijam ja w kubku już świątecznym [kupiony wiosną doczekał  debiutu u mnie].

a skoro o świętach to wyjmuję [dawkując sobie] ozdoby.Lampion
domki całoroczne
 ale i tak nie czuję jeszcze tego czegoś co sprawi,ze będzie mi się chciało
rano było tak i minus 5
a teraz słońce pięknie oświetla mi jadalnię
a grudnik zakwitł w grudniu- udało mu się






3 komentarze:

  1. Nie daj się katarowi :-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie u Ciebie kochana. Cieplutko i przytulnie. Ciasteczka pycha. Ściskam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo miło u Ciebie:)))robótki są śliczne:)))Pozdrawiam i zdrowia życzę:))

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger