17:52

Syndrom pustego gniazda

Zawsze po takich "energetycznych" dniach gdy już dom opustoszeje, gdy już wszystko pochowane nie mogę sobie znależć miejsca. I zamiast odpoczywać to zachowuję się jakbym miała ADHD. Nie potrafię usiedzieć w miejscu i chodzę po domu jak potępieniec
Ciast już nie ma a chce się nudę zapełnić czymś słodkim. Pomogły na krótko lody z bitą śmietaną i wisienką

i trochę zieleni dla pokrzepienia



Pocieszam się tylko tym,że za trzy tygodnie znowu będzie pełen dom.

8 komentarzy:

  1. Jak ja bym zjadła lody.... Chodzą za mną już od paru dni, jutro lecę do sklepu:) Trzy tygodnie zlecą szybko:) Miłych chwil kochana, buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj i ja bym takie lody zjadła. Choć u mnie jeszcze gwarnie i tłumnie ;-))) to ja też nie mogę usiedzieć na miejscu. Sprzątam, segreguję i planuje;-)
    Taki małe ADHD ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Znam ten ból - pustka w domu męczy a cisza w uszach dzwoni. Szkoda że te Święta tak krótko trwają. Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas był taki chaos i tyle ludzi, że trochę spokoju nam nie zaszkodzi;) Szkoda, że Twoje dziewczynki tak daleko mieszkają;) Ale za to wyjazd do Babci to zawsze dla nich atrakcja;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pyszny deserek:)))kiedy pustoszeje dom też zachowuję się podobnie:Pozdrawiam serdecznie:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest cos na rzeczy z tym ADHD:)
    Podziwaialam prezenty, ktore dostalas i ges..Co za Swieta!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj przysiadła bym się do tych lodów:)nie lubię pustki po chaosie świątecznym,ale to bardziej przede mną,adhd jest mi jednak doskonale znane:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku kochana !
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger