15:02

Świeczniki i anioły

Świeczniki,mogą być różne małe, duże, o różnych wzorach ale te darzę sentymentem.Wypatruję  takich zwyczajnych-niezwyczajnych i tak wypatrując dorobiłam się kilku.W sklepach jest tego sporo ale ja szukam takich które mówią do mnie "Kup mnie"

Ten czerwony to pierwszy jaki się pojawił po tzw.transformacji ustrojowej więc ma już kilka ładnych lat.Jest jeszcze z okresu "czerwonego"


i kolejne
malutki, czasami wygląda lekko nierzeczywiście gdy mu płomień oświetla twarz.Chodzi za mną wszędzie ale jego miejsce jest w sypialni przy łóżku
te wypatrzone niedawno



ten kojarzy mi się ze sportowcem niosącym pochodnie
wczoraj zanim otworzyli "ulubiony" sklep zobaczyłam przez szybę na półce podobne świeczniki do tego a.la Chopin [7 i 8 zdj.] tylko białe. Już widziałam jak je kupuję ale...okazało się , że były z jakiegoś sztucznego tworzywa .Nieprzyjemne w dotyku, a szkoda bo wyglądały tak pięknie....przez szybę

a anioły-część aniołów zamknęłam  pod kloszem





potem zamienię je na coś świątecznego.
Zerwane jesienią marcinki ładnie się ususzyły i szkoda mi je wyrzucać.Z braku świeżych...

Miłego popołudnia





4 komentarze:

  1. Imponująca kolekcja aniołków, a ciasto z wcześniejszego posta jest rewelacyjne i jeszcze bardzo dekoracyjne.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. Aszko, urokliwe aniołeczki! Sama jestem wielbicielką świec i świeczników... praktycznie całą jesień i zimę coś się u mnie pali. Twoje dają piękny klimat.
    Pozdrawiam niedzielnie,
    A

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam anioły. A każdy z Twoich kochana ma coś w sobie;) Masz ich niezła kolekcję;) Ściskam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Milutko i anielsko się zrobiło:)))bardzo lubię anioły i trochę ich uzbierałam:))Twoje są śliczne:))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger