12:26

Kwiatek nie przy kożuchu

Słońce świeci, w domu fruwają motyle


grudnikowi posłużyły wczasy pod jabłonką i wypuszcza już kwiatki
kuszą mnie nie zjedzone mufiny marcepanowe

no właśnie...co roku dosyć wcześnie kupuję bakalie i inne dodatki do ciasta żeby już były.Niestety zawsze krótko przed świętami muszę dokupować bo w jakiś sposób orzechy, migdały, figi , daktyle znikają.Tak jest z masą marcepanową -kupiłam,  upiekłam i znowu muszę dokupić .Ale warto sobie pofolgować chociaż podejrzewam,że kaloryczne są bardzo
200 gr.masy
260 gr.mąki
1 łyżeczka proszku
szczypta soli
115 gr.cukru
2 jajka
200 ml mleka
6 łyżek oleju słonecznikowego

W jednym mieszam suche dodając starty na dużych oczkach  marcepan
w drugim mieszamy suche
łączymy, mieszamy łyżką , wkładamy do papilotek posypujemy migdałami i do pieca na 20 min  w temp.200st.
Dobre ,szybkie,dość tanie i kaloryczne:)
Niestety niedziela bez słodkiego to nie niedziela

Szydełkowanie mimo zakazu trwa. Kolejny szary kwiatek znalazł zastosowanie jako broszka przy szaro-czarnej wełnianej sukni


Chciałabym zakończyć optymistycznie ale...właśnie przypaliłam wodę w garnku.Garnek do wyrzucenia
Miłego dnia




5 komentarzy:

  1. Super broszka.Pięknie pasuje do sweterka.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny pomysł z motylami :)
    Muffiny apetyczne, skusiłabyś się, a moje grudniki też kwitną, zwiastują nadchodzące święta...

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj Mnie też by kusiły takie muffiny... Wyglądają tak smakowicie;) Piękny kwiatuszek kochana. Ściskam Cię cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  4. Broszka wygląda ślicznie przy tym sweterku:)))a takie pyszności przy mnie by nie przetrwały:)))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny ten motylek!!!Ps. Zglodnialam oglądając takie smakowitosci. Idę po ciacho do kuchni.
    :)))) s.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger