14:38

Dreszczyk emocji - czyli zakupy

Oglądam taki program  w BBC  Targowisko-antykow . Ludzie przynoszą do wyceny swoje domowe skarby i dowiadują się,że niekoniecznie mają skarb albo ,że coś co uważali za bezużyteczne jest warte fortunę.Ostatnio pani przyniosła przycisk do papieru będący od lat w rodzinie,  który mąż chciał wyrzucić a okazało się ,że jest wart ponad 20 tyś.funtów. I ja cały czas jak coś okazyjnie kupię zastanawiam się czy "kupiłam" potencjalny skarb :)  Jestem realistką ale pomarzyć można
Dzisiaj weszłam do mojego ulubionego sklepu- ludzi sporo, miejsca mało a ja z torbą z zakupami i wielką parasolką nie miałam możliwości manewru. Na podłodze na wielkiej paterze stał stos talerzy.Jakieś dziewczę je zdjęło i obejrzało paterę i chyba wiedziało co jest na rzeczy bo odwróciła talerz szukając [chyba] sygnatury.Ale ją to nie zainteresowało bo odłożyła ją i nakryła stosem talerzy .Więc kucnęłam w tej ciżbie ludzi i zaczęłam jedną ręką przestawiać talerze i moim oczom ukazała się ta oto  patera z manufaktury Masons .Z pajęczynką spękań na glazurze.I znowu przypomnieli mi się Whietokowie którzy takie  naczynia [cenne] wkładali [nie oni lecz służba] do pieców żeby podtrzymać ciepło co skutkowało taką właśnie pajęczynką.
Cena była.....śmieszna więc wzięłam

w domu sprawdziłam- jest to wzór stosowany w latach 40  czy póżniej też -  nie wiem.Ale to i tak nie ma znaczenia.
Znaczenie ma ten dreszcz emocji jaki towarzyszy przy kupowaniu . Dodam, że ciągle mam nadzieję natrafić na "coś". Płacąc podsłuchałam rozmowę dwóch panów - jeden jest stałym bywalcem sklepu ale on "poluje" na aparaty fotograficzne. On  w rozmowie stwierdził,że czeka na to "coś" bo już parę razy trafił na rzecz cenną...z jego punktu widzenia.






10 komentarzy:

  1. No to miałaś farta kochana - lubię takie akcenty kupić za grosze a potem się okazuje............................pozdrawiam cieplutko Marii

    OdpowiedzUsuń
  2. Aszko! To choroba, na którą i ja jestem chora! Nie do uzdrowienia, ale ja lubię na nią chorować i widzę, że Ty również:) Sliczne naczynie, dobrze, że kupiłaś!Też lubię takie cacuszka.
    Mój M , czyli facet, zbiera porcelanę dotyczącą Królowej Elżbiety i jej rodziny:)))Mamy spore zasoby, tylko nie mam gdzie wyeksponować! Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja juz też mam problemy ale jeszcze się mieszczę.M. ma świetne hobby

      Usuń
  3. Też lubię coś super za super cenę;) A Twój zakup kochana śliczny i udany;) ślę cieplutkie pozdrowienia i życze pięknego weekendu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Batalio, bo ja jakoś nie lubię drogo kupować tym bardziej ,że nie muszę.I jeżeli jest coś co trafia do mnie to .....niska cena jest wielkim atutem

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. OLQA w opowieściach to Ty jesteś mistrzynią ale dziękuję

      Usuń
  5. Piękną paterę nabyłaś:)))ja ostatnio trochę filiżanek kupiłam,każda inna i pewnie inną historię by opowiedziała:))))szukajmy a może skarb się znajdzie:)))czasem to co skarbem dla mnie jest zupełnie nieużyteczne dla innych:)))Pozdrawiam bardzo serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reniu, po zakupie to już nasza historia się tworzy.

      Usuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger