19:16

Jak by nie było lato jeszcze mamy

W ogrodzie jeszcze kolorowo.Jednak róże pomimo ich kapryśnej natury rozweselają ogród.Czasami stanem bezlistnym ale z kwiatem



jabłka obrodziły
to dobry okres na smażenie placuszków.Zdjęcia nie będzie bo moje baterie w aparacie padły "na amen"
Ciasto trochę gęściejsze jak na naleśniki z odrobiną proszku do pieczenia.Do tego dodaję starte na dużych oczkach i posłodzone jabłka [ciasta nie słodziłam]. I smażę placuszki.
Posypuję cukrem pudrem i takie jemy. Pycha....

6 komentarzy:

  1. Aszko, zainspirowałaś mnie i narobiłaś smaku tymi placuszkami z jabłkiem :) Jutro zrobię na pewno!
    Lato dziś nas rozpieszczało - oby więcej takich dni we wrześniu!
    Pozdrowienia,
    A

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mi narobiłaś smaka na jabłkowe placuszki.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. A druga (i trzecia) róża od góry - to jaka odmiana?
    Bo pięna jest taka barokowo-bezowa w formie ale bardzo subtelna w kolorze,
    pozdrawiam,
    M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nam, po powrocie do miasta, bardzo brakuje ogrodu, bardzo.Ten niepowtarzalny urok wlasnego ogrodu jest czymś bezcennym.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie róże natomiast kwitna i kwitną co mnie cieszy niezmiernie, jabłka z 3 jabłonek robale jakieś zeżarły. Piekne masz te winobluszcze!!

    OdpowiedzUsuń
  6. U nas lato cudne:)))słońce świeci a temperatura przyjemna:)))placuszki aż mi zapachniały:))))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger