16:32

Prawie jak....

Jesiennie zrobiło się na naszym rynku w mieście. Owoce,kwiaty, osy inne ciepło. Kończę swoje wrzosowisko i dokupiłam kolejne wrzosy

do doniczek dokupię we wrześniu.
No i mam dylemat- w moim nowym ulubionym sklepie czekała na mnie "prawie Wenus z Milo" :) Pierwszy raz udało mi się trafić na taką figurkę.Nie zastanawiałam się tym bardziej, że nic nie było godnego uwagi.Pani zapraszała od września - 3 razy w tygodniu nowa dostawa. Dobrze,że wiem co chcę bo inaczej wpadłabym w kłopoty:)
Oto ona- miałam wrażenie,że czekała na mnie bo w sklepie było sporo ludzi i nikt jej nie kupił no ale nie wszyscy namiętnie śledzą strony blogowe:) Wygląda jak po przejściach, ciężka stosownie odrapana .Pod spodem ma 4 podkładki czyli chyba jej miejsce w domu
i chyba najbardziej pasuje  jej okno z bluszczem

bluszcz się rozrasta i jakoś owinę
Na pianinie mi nie opowiadało
A to mój pieszczoszek we wrzosach- jesienny pan

8 komentarzy:

  1. Witam w sobotnie popołudnie, Aszko!
    Pięknie wyglądają wrzosy w ocynkowanych doniczkach... mam dwie, całkiem podobne, i też czekają na wrzosy :)
    Figurka pokryta patyną czasu bardzo pasuje do parapetowych okoliczności - podoba mi się!
    Miłego,
    A

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę też resztę ocynkowanych opróżnić z letnich i przygotować na jesienne kwiaty

      Usuń
  2. Piękne dekoracje a zadumana Wenus na pewno niedługo zacznie się usmiechac do tych pięknych wrzosów:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OLQA wrzosy już posadzone ale jej w zielonościach tez do twarzy:)

      Usuń
  3. Schyłek lata i jesień lubię właśnie za wrzosy.Czasem tak jest, że w sklepie pełnym ludzi, czeka coś przeznaczone tylko i wyłącznie dla nas....Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  4. Wrzosy już przyniosłam do domku:)))a figurka obok bluszczu wygląda idealnie:))))Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mi się podoba ten układ z bluszczami:)
      Wzajemnie

      Usuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger