16:24

Poranek

Dzisiaj rano zrobiłyśmy sobie z córką masaż stóp.Chodziłyśmy boso po miękkiej, wilgotnej trawie. Zapomniałam jakie to może być przyjemne:)

Potem kawa na tarasie




nad głowami na dwóch słupach dwa bociany dały popis klekotania i wdzięku



ptaki dokarmiały młode

taki poranek :) a potem już doszło słońce i schroniłyśmy się w domu

Zakwitła hoja- wieczorem zapach roznosi się po całym domu




6 komentarzy:

  1. Dobrze, że chociaż poranki są rześkie. W tej chwili żar leje się z nieba i chowam się w całkowicie zaciemnionym domu.
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Sama przyjemność a u mnie dzisiaj od rana praca w kuchni przy przetworach i dopiero wieczorem będzie pisanie wierszy i kończenie obrazu...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Miło tak zacząć dzień:)

    OdpowiedzUsuń
  4. To miły początek dnia:) Też tak często robimy, czuję się potem zrelaksowana przez cały dzień.
    Cieszę się, że mogę dodać u Ciebie komentarz...od wczorajszego wieczora, nie miałam internetu....
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie hoja nigdy nie zakwitła, a bociany też mam w pobliżu i często obserwuję, zwłaszcza małe jak sie uczą latać.....sliczne filiżaneczki do kawy:-))

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger