21:19

Kompot z jabłek

Przerobiłam dzisiaj 4 kg malin a to dopiero początek.Dojrzewa aronia - czas na nalewki.
Antonówka opada-zbieram i robię na bieżąco kompoty wrzucając owoce które akurat mam pod ręką.Fajny czas
a do chleba świeży dżemik.
i dziwadło
Hibiskusowi z jednego krzaczka wyrosły dwa różne kwiaty


Jedyne skojarzenie jakie mi przychodzi na myśl to "bliżniaki dwujajowe":)
a tak wygląda czerwony




9 komentarzy:

  1. Ta pora roku jest cudowna w kuchni:)))jest smacznie,kolorowo i pachnąco:))))Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. podziwiam pracowitość!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. pewnie tak :) mmm uwielbiam takie domowe przetwory

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam antonówkę i oczywiście Bolesławiecką ceramikę też. Widzę i u Ciebie piękną kolekcję;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Najlepsze domowe specjały ! Palce lizać.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Hibiskus śliczny,a antonówki to dzieciństwo...:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Hibiskus dziwak albo niespotyk, a nalewkę aroniową ja już mam gotową, teraz dojrzewa agrestówka, którą uwielbiam:))

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście, pracowicie, na mnie też czeka aronia...a już
    mam dosyć tych przetworów....ale taki urok lata...a potem miło zajrzeć do spiżarni..
    Pozdrawiam sedrecznie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger