14:18

Chłodnik

Już nie wiem co w takie upały dawać do jedzenia.
Dzisiaj zrobiłam a właściwie syn zrobił chłodnik.Zimny, gesty, aromatyczny.Pełen dzbanek.
Wbrew zapewnieniom, że nie będę  zasłaniam okna - południowe słońce "skutecznie " nagrzewa kuchnię.




rano byłam w mieście.No i oczywiście w wiadomym miejscu.Kupiłam to.Teraz szukam inspiracji co w to dać i gdzie powiesić .

Zostawiam kwitnącą hoję i jej wieczorny zapach



3 komentarze:

  1. Ja zaciemniam cały dom. Wentylatory wieją pełną parą. Musimy jakoś przetrwać ten upał.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetrwamy:) u Was trochę powiało i powyrywało jak widziałam

      Usuń
  2. Znowu udane zakupy, pewnie znajdziesz odpowiednie miejsce....u mnie także skwar, nie z tej ziemi, wszystkie okna pozasłaniane, pootwierane i tak trudno wytrzymać...
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger