09:31

Brzoskwinia

Nie mieliśmy szczęścia do tej brzoskwini.Posadzona w złym miejscu, z braku wiadomości zaniedbana a potem było za póżno żeby ratować. Opryski już niewiele pomagały. W tym roku jakby na przekór uraczyła  nas dużą ilością owoców. Szkoda drzewka





I szykuje się kolejny upalny tydzień

5 komentarzy:

  1. Gratuluje ilości owoców. Moje brzoskwinie umierają wszystkie. W jednym roku sadzę, trzymają się ze dwa lata wydając mikroskopijny owoc a potem usychaja.Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie mam niestety "ręki" do owocowych drzewek, więc ich nie sadzę. Ślicznie obrodziła! Takie z drzewka, pachnące słońcem są najlepsze! :))))) S.

    OdpowiedzUsuń
  3. Smacznego ! Wyglądają tak soczyście...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja może w tym roku posadzę brzoskwinię

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, tak upał daje do wiwatu...Pięknie obrodziła,ja mam morelę.
    Posyłam buziaki

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger