22:46

Zapach psiej sierści, lato i jak zwykle zakupy

Jest taka książka Wojciecha Żukrowskiego,Zapach Psiej Sierści  świetnie się czyta ale ja nie o tym. Otóż, moja Diana nigdy nawet przy silnej alergii na jej sierść nigdy nie będzie musiała opuścić domu. Nie jestem "fanatyczką" po prostu będzie mniej tzw.uścisków. Tobi ma włosy więc nie ma problemu. I tak już jest postanowione, że po Dianie w domu już nie będzie dużego psa więc z 2-3 lata sprawa sama się rozwiąże. Zresztą teraz wszyscy mają "jakąś" alergię :) więc nie ma się co przejmować.
Wakacje- piękny czas, Do tego pogoda prawdziwie wakacyjna . Ciepło, pachnąco, leniwie
Drzewa - któż z nas po nich nie chodził
Tobiś wpatrzony w panienki
kolacja na świeżym powietrzu smakuje
spacery
bukiety


relaks
zapach róż
kojące widoki
to taki skrót letniego dnia.
I dwa niespodziewane zakupy. Przypadek zupełny ponieważ nigdy nie rozglądałam się za tego typu drobiazgami. Wypatrywałam ale innych. Te leżały u tzw.gazeciarzy
Najpierw kupiłam to

krucyfiks z kropielniczką.Szukałam informacji w internecie chcąc się czegoś dowiedzieć , znalazłam podobną ale nie ze świeczkami a figurkami.Jest trochę zniszczony ale tak go zostawię.
Szukając trafiłam na zdjęcie krzyża który po remoncie został umieszczony w kaplicy.http://ewamitura.pl/zakonczone-prace-nad-zabytkowym-krucyfiksem/
Pani nie potrafiła udzielić informacji nt.pochodzenia krzyża ponieważ kupiła go w antykwariacie bez dokumentów.I przypomniało mi się,że podobny a właściwie taki sam leżał na gazetach.Nawet się nie zstanawiałam
w tamtym była inna rzeżba na podstawie i na górze krzyża była też koronka [tu jest tylko miejsce i ślad, że kiedyś było] . Reszta taka sama.

no i nie ma figury Jezusa. Jest tylko miejsce i znak,ze kiedyś była. Muszę uzupełnić ubytki w drewnie, [koronki pewnie takiej nie dorobię] ,pomalować i szukać figury.
Chciałaby wiedzieć coś o ich przeszłości ale chyba to co napisałam będzie ich początkiem. Dwa impulsy które kazały mi to kupić.
Miłego Tygodnia












4 komentarze:

  1. Lubię takie ciepłe, leniwe dni w otoczeniu kwitnących kwiatów. W końcu mamy piękne lato, trzeba się nim nacieszyć. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Urocze dziewczyny i miły klimat w Twoim ogrodzie, no i nie można skomplementować pieseczka. Zakupy ciekawe, ten krzyż z kropielnica podoba mi się szczególnie faktycznie zasługuje na umieszczenie w jakimś honorowym miejscu. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie tam u Ciebie. Pewnie o każdej porze roku. Ale cieszmy się z lata!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem i zostaję w najpiękniejszym z rożnanych ogrodów jakie widziałam :)))))))) s.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger