21:31

Warto czekać

Czekanie to moje drugie "ja" czekam na przyjazd dzieci,czekam na męża pod "jakąś firmą" czekam w sklepie aż dojedzie itd...ale  nie otakim czyekaniu.
Dawno temu zamarzyła mi się taca na .Ale nie byłam aż tak zdesperowana, żeby kupować na allegro. W międzyczasie trafiały mi się inne ale to ciągle nie było to.
Wczoraj przejeżdżaliśmy koło "ulubionego sklepu" nie miałam ochoty wchodzić bo obawiałam się,że jak coś będzie to znowu się skuszę a lato należy do kwiatów a nie gadżetów. Ale....być i nie zajrzeć.No i zobaczyłam i mam
na trzech niewielkich



niestety coś mi aparat "szwankuje" i ma problem z kolorami i ostrością.
Okazuje się,że po raz kolejny doczekałam czegoś zupełnie przypadkowo.Lubię tak:)

Lato w pełni pracy w ogrodzie też ale nie przemęczam się odkąd zrozumiałam,że ogród jest dla mnie i nie mogę być jego niewolnikiem




i moje panienki



i domowe pieszczoszki

zostawiam na niedzielę wiśnie
 





9 komentarzy:

  1. Od lat poluję na taką tacę, tylko w niebieskim wybarwieniu.
    A domownicy cudowni i radośni, bo u babci.
    P.S. Tak Olu, córka wraz z całą rodziną otrzymała parter domu i teraz mam dom pokoleniowy :-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudnie!Tacy gratuluję a szwankujący aparat i tak robi odlotowe fotki:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne ,cudne zdjęcia !

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiem co to znaczy być i nie wejść :)))
    Tacka super... pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wnuczki masz wspaniałe!!! Tace mam takie dwie - uwielbiam obie;) Ale mam kolorowe, w drobne kwiatuszki. Gadżetów już od dawna nie kupuje, bo nie mam gdzie kłaść;) Brakuje mi Twoich przepastnych kredensów...
    PS. Jakiego masz psa!!!! - przynosi piłeczkę!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tacka jest rewelka, ale najbardziej podoba mi się Twoje Credo, że "lato należy do kwiatów a nie do gadżetów", ale co zrobić jak Ty masz szczęście do tych gadżetów, gratuluję i pozdrawiam, Beata!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję nabytku:)Taca jest urocza, mam bardzo podobną, zakupioną jeszcze przez moją mamę wiele lat temu...tyle, że moja jest...bardziej owalna i większa, no i ma inny malunek..uchwyty i otoczka są identyczne.. i właściwie dzięki Twojemu postowi ujrzała światło dzienne (przypomniałam sobie, że coś takiego mam) :D stoi teraz w kuchni.
    pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale mialas farta..ja tez staram sie myslami taka przywolac ale jak narazie tylko szukam,,przesliczna..slodkie sa Twoje dziewczynki a ten paw to prawdziwy?...

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak się cieszę,że udało mi się kupić coś co jest fajne i Wasze komentarze to potwierdzają.
    Alicjo-to prawdziwy paw- zdjęcie zrobione gdzieś w Warszawie

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger