08:57

Kolacja na jaśminie

Poszłam wczoraj wieczorem podlewać i zobaczyłam na jaśminie mszyce.Nie chcąc stosować chemii postanowiłam zrobić im kąpiel ale zobaczyłam,że biedronki były szybsze i zrobiły sobie ucztę.Zdjęcia już mniej apetyczne:)


7 komentarzy:

  1. biedroneczki kojarzą mi się z dzieciństwem ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. rola biedronek nieoceniona i życzę im smacznego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mszyce trzeba przeczekać. Osobiście również chemii nie stosuję bo i po co:) Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  4. Powiem tak - szkoda jaśminu.ale fotki są cudne.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Faktycznie, prawdziwa uczta :-)
    ozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zdjęcia, nigdy nie widziałam tylu biedronek na raz w akcji :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Biedronki zrobiły swoje ogołociły pędy z robali ale i tak wczoraj przycinałam jaśmin więc te czubki ścięłam.Ale co sobie pojadły to ich:)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger