08:56

Bajki

Będąc dzieckiem bardzo je lubiłam.Miałam sporo bajek i jak pamiętam to potrafiłam się nimi zaczytywać.Potem kupowałam bajki swoim dzieciom a teraz wnuczkom.Nie ma chyba nikogo kto nie lubił "wchodzić" w świat królów,księżniczek itd. Ilu z nasz w wyobrażało sobie, że jest księżniczką którą poprosi o rękę piękny książę o ślubie dziecku które będzie królem
I oto jestem świadkiem ślubu pięknej panny z przystojnym księciem który kiedyś będzie królem i oto rodzi im się dziecko.Jak w bajce. To o czym się zaczytywałam w dzieciństwie dzieje się naprawdę i ja jestem zaproszona [pośrednio] na te wydarzenia, na ślub, czekam na narodziny i ...cieszę się z tego. Bo na moich oczach spełnia się bajka.I to dzięki współczesnej technologii a nie kartek papieru.
I nie rozumiem zjadliwych komentarzy ,że robią z tego cyrk, że co dzień dzieci się rodzą, pary biorą ślub itd......
Pewnie,że trzeba do tego podchodzić z pewnym dystansem jak do bajki właśnie.Tak mało jest pozytywnych wiadomości w ostatnich dniach.W ostatnich miesiącach
.I oto na naszych oczach dzieje się coś pięknego a okazuje się ,że w naszej złości, zazdrości [?]  tylko krytykujemy .Czemu nie potrafimy się z tego cieszyć.Czy już zapomnieliśmy o bajkach czytanych w dzieciństwie.
I tak jak w zakończeniach bajek
"I żyli długo i szczęśliwie a ja tym byłem miód i mleko piłem"

Ja dodam jeszcze mały kwiatek




3 komentarze:

  1. Masz rację Olu, tak mało w nas radości z czyjegoś szczęścia.
    Uściski przesyłam.
    Dzisiaj moje dziewczyny wracają do domu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam! Nominowałam Twój blog do wyróżnienia, szczególy u mnie, zapraszam i zachęcam do udziału. Pozdrawiam Beata;-))

    OdpowiedzUsuń
  3. Prawdę napisalaś Olu, ja lubię bajki i tak po prostu, ciesze sie nimi. :))) s.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger