09:53

W tonacji różowe

U mnie pada , symbolicznie jak to powiedzieli w relacji pogodowej. Nie wiem jak inni ale ja się cieszę bo nie muszę podlewać swoich areałów
Wczoraj tak mi zapachniało w ogrodzie gożdzikami ,ze postanowiłam zerwać bukiecik do domu.W ogrodzie nie ubyło a za to w domu pięknie pachnie

powycinałam uschnięte piwonie i zerwałam do wazonów to co jeszcze zostało .I znowu zapachniało


Malutki wazonik też dostał
I tak pozostając w tonacji różowej zostawiam to cudo




5 komentarzy:

  1. Nawet u mnie czuć zapach kwiatów z twojego ogrodu Olu :-)
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Padam na kolana przy twoich bukietach:)

    OdpowiedzUsuń
  3. najważniejsza jest oprawa i kwiat - tutaj te dwa elementy współgrają. Bardzo lubię ludzi, którzy cenią piękno a zwłaszcza lubią się nim otaczać :) Ciepłe pozdroaiwenia

    OdpowiedzUsuń
  4. Sliczne kwiaty..i to z wlasnego ogrodu..pieknie je wyeksponowalas,a ze pachna....wiem cos o tym bo wlasnie patrze na moje piwonie i sie zachwycam ...hiihihhi ach, jaki zapach.Ta roza na ostatnim zdjeciu boska.Pozdrawiam weekendowo.)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger