09:29

Rojnik, mini petunia i mamy od 2 godzin lato

Wpady mi wczoraj do koszyka :)
Nie mam doświadczenia z tymi roślinami ale...
wypłukałam żwirek ,kamienie, wsadziłam to wszystko do miski którą skleiłam i...




petunia miniaturowa = w kolorach tegorocznych w donicach.Czerwono,biało-fioletowe


I nie będę narzekała na upał. Miało u nas w nocy padać,wiać i grzmieć. Nic...dzisiaj znowu obiecują

4 komentarze:

  1. witaj Aszko u ciebie jak zwykle cudownie i ten rojnik rewelka - zaraziłaś mnie :) .Postawiłam termometr na parapecie , + 49 stopni , można się ugotować(jestem w pracy), ale musiałam Cię odwiedzić.Pozdrawiam serdecznie Bożka

    OdpowiedzUsuń
  2. Rojnikom upal nie straszny:)A my ledwo się poruszamy! Dziś u mnie burza, cały czas krąży i błyska i strzela i leje:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaczynamy piękną porę roku.Tylko z niej korzystać.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, w poniedziałek lecę do Polski na kilka dni, prognozy nie są najlepsze, ale mam nadzieje, że pogoda się nie zmieni. Rojniki są przepiękne. Petunie też bardzo lubię, ale niestety tu gdzie mój dom, wieje okropnie, nie dały by rady bo zbyt delikatne. Próbowałam dwukrotnie i niestety żal kiedy to co jako tako urosło wiatr skutecznie łamał. Wczoraj połamało piękne pąki róż, oj to takie przykre, ale teraz za to cieszą oko w domu. Pozdrawiam bardzo serdecznie i bardzo dziękuję za komentarz

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger