19:19

Podejrzane i zrobione

Zobaczyłam na jednym z blogów http://www.ichmelancholia.blogspot.de  klateczki z rojnikami.Chodziło to za mną i dzisiaj zrobiłam. Klateczki miałam - robiły za durnostojki, rojniki miałam, mchu i kamieni dostatek. Nie wyszły jak u niej ale to nie takie proste poprzetykać między szczebelkami. Zobaczę jak się będą miały za kilka dni i czy przeżyją moje zabiegi. U niej rosną już trzy miesiące. Może i moje wytrzymają tyle.
Do tej mogłabym dać więcej ale nie mam na stanie :) włożyłam rozchodniki. Jak dokupię to wetknę

 tu przetykałam. Powinny być umocowane drutem florystycznym ale...nie mam na stanie.Na dodatek gdzieś się schowała glizda w mchu i już wolałam nie ruszać .Liczę ,że wypełznie albo ptaki ją wypatrzą.Fuuuuj



Miłego Wieczoru

5 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy pomysł, świetnie to wygląda. Pozrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nic nie dokupuj, przywiozę Ci.
    A w mchu nie schowała się glista, tylko ewentualnie dżdżownica i nie jest to żadne fujjj, tylko bardzo pożyteczna pierścienica.
    A od tych upiększonych durnostojek, bardziej podoba mi się szmaragdowa trawa pod antonówką. Papaaaa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Sliczne i klimatyczne. Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  4. Piekna , ciekawa aranżacja, ładnie te klatki wyglądają zawieszone, no i zazdroszczę drzewa, ja mam tylko takie owocowe. Rojnik kupiłam w ubr. taki ogromny ok 20 cm.średnicy ale padł przez zimę, a malutkie rosną, poozdrawiam.B:-))

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne te klatki... i ciekawy pomysł.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger