09:17

Koniec roku szkolnego

Wczoraj patrząc na dzieci , młodzież ubranych na "galowo" ze świadectwami i uśmiechami wróciły wspomnienia i jakiś  żal.
Przypomniałam sobie siebie jak biegłam ze świadectwem do mamy do pracy zadowolona i ze świadomością 2 miesięcznej swobody bez nauki, lekcji do odrobienia. Że bezkarnie będę mogla bawić się w dwa ognie, palanta, klipę [młodsi mie wiedzą co to jest ale starsi chyba tak]  na ulicy po której nie jeżdziły samochody i nie była wybetonowana. Że po dobranocce -Jacek i Agatka , Gąska Balbinka - będę mogła jeszcze pobiegać. Szczęśliwe czasy.
Potem szkoła średnia, internat i te pożegnania z koleżankami i kolegami na dwa miesiące.Niejednokrotnie łzawe.
Potem moje dzieci- i tu mi pamięć trochę szwankuje [starsi tak mają]. Ale gdy pracowałam to najczęściej szli do mamy i tam na mnie czekali. W nagrodę  lody były....Potem już jak na wsi  zamieszkałam to wypatrywałam autobusu który przywoził dzieci szkolne.
Teraz moja wnuczka, właśnie skończyła szóstą klasę. Nie wiem kiedy to zleciało. Jest już gimnazjalistką ale niestety nie byłam świadkiem jej sukcesów. Tylko witrualnie, telefonicznie.
Każdy mijający dzień wydawał się długi ale jak spojrzę wstecz to wydaje mi się, że przebiegło to bardzo szybko.
 No, ale dzisiaj już powitam moją gimnazjalistkę, oceny wiem jakie są, jestem z niej bardzo, bardzo dumna. Mądrą mam starszą wnuczkę a i młodsza będzie nie lepsza.
 I tak w krótkim pisaniu przeszłam od lat ho,ho wstecz do terażniejszości.

Wszystkim szczęśliwym babciom, mamom, dzieciom zostawiam piękną różę Nostalgię.
Miłych , szczęśliwych i bezpiecznych  wakacji życząc


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger