19:39

Maj

Dziękuję wszystkim za komentarze pod moim ostatnim wpisem.Z ręką lepiej szwy ściągnięte za tydzień mogę już powoli ruszać kciukiem i temat mojej lewej  ręki mam "odfajkowany".
Czy jestem cierpliwa ? mam wrażenie,że tak jeżeli wiem,że  na pewne rzeczy nie mam wpływu .Sama jestem a właściwie mąż jest usługodawcą i rzetelność uczciwość jest w tym najważniejsza.Klient zawsze jest najważniejszy ale okazuje się,że nie wszyscy tak myślą.
W uroczym blogu http://buduar-porcelany.blogspot.com/2013/05/zony-i-corki.html przeczytałam recenzję książki. Lubię takie klimaty więc postanowiłam sobie kupić bo i tak niewiele mogę robić , czasu mam sporo więc zamówiłam.Miałam do wyboru kilka internetowych księgarni ale wybrałam pechowo.Dopłaciłam do przesyłki kurierskiej żeby było szybciej.Zamówiłam 8 maja i 14 maja pomyślałam,że chyba już czas na moją książkę.Postanowiłam  zadzwonić,zapytać ale nikt telefonu nie odbiera.Napisałam meila -cisza.Znalazłam ich na Facebooku i takich jak ja jest dużo więcej.Z tym,że inni czekają od kwietnia na przesyłkę.No i zaczęłam szperać-okazuje się,że na allegro,Ceneo,Opineo od jakiegoś czasu maja same super negatywne opinie.Dopisałam swoją na FC i poprosiłam córkę,żeby podjechała i zapytała co i jak bo księgarnia jest z Białegostoku.Panie poinformowały córkę,że ....bla,bla,bla i mam czekać albo anulować zamówienie.Na FC wszystkie nasze niepochlebne komentarze wycofano.Dostałam też kilka meili -bla,bla bla...Wczoraj anulowałam zamówienie,zażądałam  a nie poprosiłam o zwrot pieniędzy ale coś czuję ,że sobie poczekam .Jak inni .
Wiem jedno-jeżeli mieli kłopoty mogli wstrzymać sprzedaż ,wystarczyła notatka na ich stronie i wtedy nie byłoby problemu.A tak ludzie wpłacają pieniądze i dlatego to wszystko "brzydko pachnie".
Morał- sprawdzać sprzedawcę .Pewnie gdybym to zrobiła już teraz mogłabym pisać wrażenie z lektury.Robię sporo zakupów przez internet ale z taką sytuacją spotkałam się po raz pierwszy.Wrrrrrrrrr

A tymczasem wiosna w pełni.Dzisiaj po południu rozpadało się ochłodziło wiadomo weekend:)
Kilka migawek z ogrodu.Zapach no cóż,nie prześlę






















I taras -miejsce gdzie spędzam sporo czasu







Mój Tobi musiał mieć polujących przodków.Ostatnio pogonił dwa koty z posesji ale nie dogonił. Poluje tzn.sprawdza  miejsca ich kryjówek.rozkopuje kopce kretów zostawiając otwory,poluje na , bąki,muchy i ptaki.Niestety jednego upolował.Syn był świadkiem jak zabawiał się z małym wróbelkiem i gdy chciał mu go zabrać to trochę ścisnął ząbkami.Kto ma to wie,że krzywdy nie zrobi ale ...poczuł swoją moc:)
Wypatruje kolejnej zdobyczy a na drzewie ich sporo.
Ufffff,rozpisałam się
Miłej Niedzieli

6 komentarzy:

  1. Zdrowiej, zdrowiej, na tym hamaku;))) Paprocie kupuję w całości;) W gratisie dodajesz sosenki, a nierzetelnym sprzedawcom mówimy stanowcze NIE!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda,że tak daleko mieszkasz.Moje paprotowisko powstało z jednej karpy.Sosenki sama będę dokupować bo moim panom marzy się las z grzybami

      Usuń
  2. Uwagę moją przykuły paprocie i tamaryszek - kiedyś miałam ale przymarzł i wykopałam.
    Co do sprzefawcy masz świętą rację trzeba bardzo uważać - dużo tego w internecie - ale negatywne opinie zawsze można trafić, miłej niedzieli życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój tamaryszek ma chyba ciepło bo [odpukać] trzyma się

      Usuń
  3. Kochana, cięszę się z szybkiego powrotu do zdrowia. Bzy u Ciebie przepiękne, a sosny mocno wystrzeliły. Oj porosną i to mocno. Gorąco pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wizytę
      Te przyrosty na sosenkach cieszą niezmiernie

      Usuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger