21:54

Koktajl truskawkowo-malinowy

Wczoraj wystawiłam stolik i krzesła na taras.Powystawiałam ocalałe oleandry,[resztę reanimuję],agawy wzięłam gazety ,zrobiłam kawę



i popijając oraz czytając rozkoszowałam się ciepłem.Ale do pełni szczęścia brakowało mi "smaku lata"
Wyjęłam słoiki z własnoręcznie robionymi dżemami truskawkowymi i malinowymi dodałam mleko i odrobinę likieru Malibu -zmiksowałam na pianę i ....poczułam ,że jest "prawie lato"

no i oczywiście psy mi towarzyszyły a może pilnowały :)?

No i  trochę pochwalę się.Córka ,zięć i wnuczka brali udział w ostatnich biegach w Warszawie.
Ada zadowolona
A tu Marta zdaje się odgrażać "za rok ja też będę biegła"


4 komentarze:

  1. Sportsmenki ci rosną na potęgę, a kawa wypita na łonie natury to jest to !
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowny klimat sworzyłaś i pełen relaks. Gratuluję wnuczek! Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  3. Kawa na łonie natury, to jest to, uwielbiam te chwile, kiedy mogę się rozkoszować "kawałkiem własnego nieba" :)Mam taki sam stolik:)Wnusie wspaniałe.
    Pozdrowienia przesyłam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uroczo u Ciebie jak zwykle. Rodzinne bieganie - to dobry pomysł na taką piękną wiosnę. Życzę Ci samych letnich, spokojnych dni.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger