14:39

Upiekło mi się

Babeczki-jutro przyjeżdżają wnuczki więc babcia nomen omen babeczki napiekła.Przy okazji kilka z dziadkiem zjadła.Ot,łakome "dziadostwo" :)









i na rowerek usiadłam żeby trochę zgubić
dodam,że niestaranność w dekorowaniu było spowodowana pośpiechem:)

9 komentarzy:

  1. Babeczki wygladaja apetycznie, z pewnoscia dzieciaczki uciesza sie:) Pozdrawiam I zycze milych chwil:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze zorganizowana z ciebie babeczka Olu. Jeszcze znajdziesz czas na "przejażdżkę".
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tam żadnej niestaranności nie widzę. Jak zwykle pięknie u Ciebie.No i miłej zabawy z wnuczkami.

    OdpowiedzUsuń
  4. pieknie i na pewno smacznie!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj żeby dla mnie ktoś kiedyś takie upiekł:)Gratuluję i zapraszam do siebie gdyz organizuje candy:)
    Pozdrowienia
    zielenie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. cóż za uczta dla podniebienia i klimatu :)
    Aż mi ślinka pociekła na te babeczko-mufinki.
    Rewelacyjne miejsce do ćwiczeń ! Tak trzymać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Babeczki wyglądają ODLOTOWO i pewnie smakuję że palce lizać. Oj ślinka poleciała mi na klawiaturkę;-)))
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. oj przysiadłabym się do tego stolu....

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo "mniam" te babeczki:) Nic dziwnego, że miałaś niestrawność!
    Wnuczkom będą też smakowały:) pozdrawiam i cudownych Swiąt w gronie rodzinnym życzę Ania

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger