14:58

Post nieplanowany....

ale nie mogłam sobie odmówić.Przeczytałam dzisiaj kolejną informację na temat uratowanego boćka

Co słychać u naszego boćka

miłe,że napisali i cieszę się ,że ma się dobrze.I niech dużo dzieci przyniesie w tym roku.Może i ja się załapię na jakiegoś wnuka...

6 komentarzy:

  1. Cieszę się, ze zostanie wypuszczony na wolność wiosną. Tobie i Twojemu Synowi zawdzięcza życie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy wróci do sąsiedniej wioski

      Usuń
  2. Brawo dla was, brawo dla Boćka, niech szybciej tę wiosnę robi;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj,niech robi bo nie lubię tego opatulania siebie i mycia łap psów po powrocie

      Usuń
  3. Dobra wiadomość to trzymam kciuki za wnuka a może i nie jednego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj,Krzysiu trzymanie kciuków nie pomoże:)córka normę wyrobiła a syn "się ociąga" .Woli w 10 stopniowym mrozie jeżdzić na spływ kajakowy niż podtrzymać gatunek:)

      Usuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger