15:16

Pocieszajki , wiruski i obiecanki

Dookoła szaleje grypa na dodatek jakaś nomen omen świńska.Nie szczepiona czytam różne za i przeciw i zauważyłam ,że tych przeciw jest "ciut " więcej.Mam nieodparte wrażenie,że szczepiąc się sponsoruję koncern farmaceutyczny.
No cóż-
obiecałam sobie nie być miła i zwracać uwagę kichającym i kaszlącym bez zakrywania ust,bo jak widzę jak ktoś kicha to mam wrażenie,że te wredne wiruski aż fikają z radości  [jak ten demon uwolniony z butelki] żeby dopaść ofiarę kolejną
obiecałam sobie unikać większych skupisk
obiecałam pić duuuuuuuuuuużo wody z cytryną i miodem
bo o myciu rąk nie muszę wspominać.
Moje osobiste przeziębienie już przechodzi chociaż na dworze jest taka zgnilizna ,że "strach się bać"
I dwie pocieszajki
pierwsza bardzo ważna-moja kochana wnuczka zakwalifikowała się do etapu wojewódzkiego Konkursu Języka Polskiego.Brawo Ada !!!
i druga pocieszajka - cynowa patera.Bardzo spodobał mi się jej kształt.

tyle rzeczy mi się podoba....

10 komentarzy:

  1. Brawo, brawo!!!! dla wnuczki!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo dla wnuczki i gratulację dla właścicielki tak pięknej patery:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Asiu no jaka babcia taka wnuczka;)Mądra dziewczynka.Patera cudowna.Jutro idę na łowy.Mam nadzieję ,ze pogoda dopisze i ,,graty,,dojadą.Co do choroby i kaszlących...Masz racje.Należy bez skrupułów zwracać uwagę,bo zdrowie najważniejsze.Nie dość ,że leki drogie,mało pomagają,to jeszcze z wiekiem człowiek jakiś oporny i bardzo delikatny.Dodatkowo jak jeden załapie w rodzinie to musi odchorować to cała rodzina.Ja mam zawsze stracha idąc do lekarza i siedząc na poczekalni.Przecież idziemy tam po pomoc ,a wracamy jeszcze bardziej chorzy.Pozdrowienia od mam-complex(Danusi)Tęskni za TobąPESTKA@

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje dla wnuczki!!! Musisz być z niej bardzo dumna!!!!
    Patera śliczna-jak Ci zazdroszczę!
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluję wnuczki !
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. Na grypę niestety nie ma mocnych. Ja też preferuję miodzik, cytrynkę, czasem soczek z pigwy. Narazie jakoś się trzymam. Serdecznie gratuluję Twojej wnusi. A paterka rewelacyjna, idealna na owoce. Pozdrawiam cieplutko i zdrówka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kochani,dziękuję w imieniu Ady .Mądra ta moja wnuczka chociaż w głowie jej figle .13 lat -trudny wiek dla rodziców.
    Babcia bardzo dumna jest.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie taki trudny ten wiek, skoro takie konkursy wygrywa! Aszko, patera jest wstrząsająco piękna, śliczna po prostu w swojej prostocie. W cynie jednak jest ołów, lepiej nie trzymaj na niej produktów do bezpośredniego spożycia. To trochę jak z eternitem - pół biedy, póki się go nie rusza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hana,ona jest bardzo mądra a jednocześnie roztrzepana,rozpieszczona,rozpuszczona i moja pierwsza wnuczka.Patrzę na nią przez różowe okulary ale jest w wieku buntu co przysparza rodzicom siwych włosów.

      Trochę mnie zasmuciłaś wiadomością o szkodliwości cyny ale przecież dawniej cyna robiła za srebro dla mas:)

      Usuń

Copyright © 2016 Zielony zakątek , Blogger